„Dziedzictwo” Odc. 823 – streszczenie
Po postrzeleniu Ferit jest operowany w szpitalu. Wszystko przebiega pomyślnie.
– Jest wielkim szczęściarzem – oznajmia lekarz po wyjściu z sali operacyjnej. – Kiedy kula miała trafić go w sam środek serca, ten naszyjnik spowolnił kulę. Uratował mu życie.
Ayse odbiera od lekarza srebrzysty wisiorek z okrągła zawieszka, na której widnieje misternie wygrawerowana litera „A”, symbolizująca jej imię. Gdy Ferit odzyskuje przytomność, wchodzi do jego sali. Chociaż ledwo uszedł z życiem, komisarza nie opuszcza dobry humor i już na samym początku pozwala sobie na żarty.
– Nie martw się, nic mi nie jest – mówi Ferit. – Twój szczęśliwy naszyjnik przyniósł mi szczęście. Strasznie się bałaś, że coś mi się stało. Na pewno złościłaś się na mnie. „Fericie, mówiłam ci, żebyś tam nie szedł. Powiedziałam, żebyś założył kamizelkę kuloodporną”. Jestem pewien, że to powiedziałaś. Nawet podczas operacji dzwoniło mi to w uszach.
– Bardzo się zezłościłam, bo mnie nie posłuchałeś – odpowiada Ayse. – Śmiejesz się, ale czy wiesz, jakie to było dla mnie trudne? Nieważne, pójdę już. Odpocznij.
***
Akca wraca do rezydencji po spacerze z Aynur i Adalet. Podchodzi do Yamana, który siedzi w salonie z posępnym wyrazem twarzy.
– My cieszyłyśmy się słońcem, ale tutaj chyba zebrały się chmury – zauważa, przyglądając się mężczyźnie. – Miałam nadzieję, że spędzicie miły dzień, więc oddałam kuchnię Nanie. Chciała coś dla ciebie przygotować. To trochę jak przedślubne przygotowania.
– Tak, ciociu – odpowiada Yaman z ciężkim westchnieniem. – Przyrządziła pikantne, niezjadliwe danie, podała mi gorzką kawę i ocet. Potem wylała kawę na moją koszulę, zabrała ją do prania i zwróciła w stanie nie do poznania. Nie jestem zły o koszulę, ale bardziej o odpowiedź, jaką dostałem, gdy zapytałem, dlaczego to zrobiła. Zrobiła to celowo, żebym nie miał wobec niej żadnych oczekiwań. Nie chce, żebym został jej mężem.
Akca wybucha śmiechem.
– Co się dzieje? – pyta zdezorientowany Yaman. – Dlaczego się śmiejesz?
– Czasem trzeba spojrzeć na wszystko z innej perspektywy – mówi Akca, z trudem powstrzymując uśmiech. – Z tego, co mówisz, wynika, że Nana dołożyła wszelkich starań, by pokazać, że jej na tobie zależy.
– Nie, ciociu, nie chce tego małżeństwa – upiera się Yaman. – Jej słowa i działania mówią same za siebie.
– Jesteś mężczyzną, więc tego nie rozumiesz – tłumaczy Akca z lekkim uśmiechem. – To nie znaczy, że nie chce wyjść za mąż. Próbowała ci zaimponować, ale nie wszystko poszło po jej myśli. A kiedy ją zapytałeś, próbowała chronić swoją dumę.
***
Nana niespokojnie spaceruje po ogrodzie.
– Czy uwierzył w moje kłamstwa? – zastanawia się, z bijącym sercem. – Wszystko zrujnowałam. Na pewno już mnie nie chce.
Wtedy na zewnątrz pojawia się Yaman. Zbliżając się do niej, mówi:
– Widzę, że wyszłaś, żeby odetchnąć świeżym powietrzem.
– Tak, chciałam się trochę przejść.
– W takim razie przejdźmy się razem – proponuje. – Myślałem o tym, co powiedziałaś. Chcę, żebyś zrozumiała jedno: kocham cię taką, jaka jesteś. Nie chcę, żebyś się zmieniała.
Chwyta ją delikatnie za rękę.
– Nie każdy musi być dobry we wszystkim – dodaje. – Nie ma sensu niczego ukrywać. Wszyscy wiedzą, co nas łączy. Idziemy tą drogą razem, prawda? I będziemy nią iść jeszcze przez długi czas.
Po chwili Nana delikatnie wycofuje dłoń.
– Wystarczy, zmęczyłam się – mówi chłodno. – Muszę odpocząć. Życzę ci miłego spaceru.
Odchodzi, zostawiając Yamana samego. Patrzy za nią, a w jego głowie kłębią się myśli.
– Co to miało znaczyć? – mruczy do siebie. – Diabeł kusi mnie, żeby po prostu chwycić ją za rękę i zabrać przed ołtarz. Ale nie mogę. Ucieknie. Muszę jeszcze trochę uzbroić się w cierpliwość.
***
Do rezydencji zostaje dostarczony bukiet róż. Aynur odbiera je i jest zaskoczona, że są właśnie dla niej. Odczytuje dołączony do kwiatów liścik:
„Dla mojej Aynur, piękniejszej niż wszystkie róże. Twój Cihan”.
Ciepło rozchodzi się po jej ciele. W przedpokoju pojawia się Adalet, zauważając bukiet.
– Piękne. Są dla ciebie? – pyta, zatrzymując wzrok na kwiatach. Aynur potwierdza mrugnięciem, z błogim uśmiechem na twarzy.
– Córko, nie myśl, że jesteś sama, bo zmarł twój brat. Nie jesteś sama, masz nas. My jesteśmy twoją rodziną – mówi Adalet, patrząc na nią czułym wzrokiem. – W ostatnim czasie wydajesz się szczęśliwa. A teraz te kwiaty… Spotykasz się z kimś? Jeśli chcesz, możesz mi powiedzieć.
Aynur, z promiennym uśmiechem, potwierdza:
– Tak, siostro, spotykam się.
***
Wieczorem Nana czyta Yusufowi bajkę na dobranoc. W pokoju przebywa także Yaman, siedzący w milczeniu z boku.
– Zostawiając wszystko za sobą, książę i księżniczka pobrali się, a potem żyli długo i szczęśliwie – kończy opowieść Nana. – Bajka kończy się tutaj, kochanie.
– Czy wszystkie małżeństwa są szczęśliwe? – pyta chłopiec z powagą. – Mam kolegę w szkole, którego rodzice się rozwiedli. Nie byli szczęśliwi i teraz żyją osobno.
– Niektóre małżeństwa się kończą, mistrzu – przyznaje Yaman, spoglądając na Nanę. – Kiedy między małżonkami brakuje zaufania i zrozumienia, trudno utrzymać małżeństwo. Dlatego tak ważne jest, by ludzie dobrze dobierali się w pary.
Co to ma znaczyć? – zastanawia się Nana, patrząc na Yamana. – Czy chce przez to powiedzieć, że nie jesteśmy odpowiedni dla siebie, skoro nie oświadczył mi się?
– Twój stryjek ma rację, kochanie – potwierdza z delikatnym uśmiechem. – Ludzie, którzy do siebie nie pasują, nie powinni brać ślubu. Jeśli się kłócą i nie potrafią dojść do porozumienia, ich małżeństwo może nie przetrwać.
– Ciągle powtarza, że jestem dzikusem i człowiekiem autorytatywnym – myśli Yaman, wpatrując się w Nanę. – Kocha mnie, ale wciąż odrzuca ideę ślubu.
Yusuf, nie przejmując się napiętą atmosferą, chwyta za ręce Yamana i Nany, splatając je razem.
– Na szczęście wy tacy nie jesteście – mówi z dziecięcą pewnością.
Nana odsuwa delikatnie rękę, lekko zawstydzona.
– Kochanie, pora spać – mówi miękko.
– Dobranoc, mistrzu – dodaje Yaman, patrząc na chłopca. Następnie przenosi wzrok na Nanę. – I tobie również dobranoc.
W ciszy obserwuje, jak Nana układa Yusufowi poduszkę, a w jego myślach kłębią się pytania.
– Każde jej słowo zdaje się wskazywać, że nie chce tego małżeństwa. Ale muszę być pewny…
Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Emanet 592. Bölüm i Emanet 593. Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.















