Dziedzictwo odc. 826 i 827: Yaman oświadcza się Nanie!

Yaman oświadcza się Nanie.

„Dziedzictwo” Odc. 826 – streszczenie

Na telefon Nany przychodzi potwierdzenie rezerwacji lotu do Gruzji.

– Nie będę płakać. Postąpiłam słusznie – mówi do siebie, choć łzy napływają jej do oczu. – Muszę odejść, zanim on zrezygnuje ze mnie. To tylko miesiąc. Tam się wzmocnię i wrócę jako wojowniczka. Może w tym czasie on znajdzie kogoś, kto lepiej do niego pasuje. A ja… będę po prostu z moją duszyczką. To na pewno jedyne wyjście. Nauczę się go kochać z daleka.

Nana zamyka oczy, starając się stłumić ból, który ściska jej serce. Czy rzeczywiście odległość przyniesie jej ukojenie?

***

Ayse ma wyrzuty sumienia, że ukryła przed Feritem istnienie ich córki, odbierając mu szansę na spełnienie marzenia o rodzinie. Pragnie naprawić swój błąd i wyznać prawdę, ale brakuje jej odwagi, by to zrobić.

Doga z oddaniem opiekuje się dochodzącym do siebie Feritem, co porusza Ayse do głębi. W końcu siada obok niego na kanapie, gotowa porozmawiać.

– Ayse, twoja córka jest cudowna – mówi Ferit z uśmiechem. – Kocham tego małego słodziaka.

– Ona też cię bardzo kocha, wiesz o tym – odpowiada Ayse, biorąc głęboki oddech. – Fericie, mogę cię o coś zapytać? Gdybyś miał córkę, co byś czuł?

– Oszalałbym na jej punkcie – mówi z przekonaniem. – Bardzo bym ją kochał i zrobiłbym dla niej wszystko.

Ayse spogląda na niego, próbując zebrać myśli.

– Zrobiłbyś wszystko, żeby ją chronić?

– Podjąłbym każde ryzyko – odpowiada Ferit stanowczo. – Oddałbym za nią życie. Nigdy nie byłbym tak nieodpowiedzialnym ojcem jak mój. Wiem, jak ważne jest, żeby dziecko miało oboje rodziców. Człowiek, który coś stracił, najlepiej rozumie, jak cenne jest to, co mają inni. Ale skąd to pytanie?

– Znikąd… tak po prostu. Kiedy widzę, jak troszczysz się o Dogę, czuję wzruszenie. Moje uczucia macierzyńskie stają się jeszcze silniejsze.

Ferit patrzy na nią z łagodnym uśmiechem.

– Ayse, często się kłócimy, ale doceniam jedno – twoje macierzyństwo. Jesteś jak moja mama. Idealna w tej roli.

– Dziękuję – odpowiada Ayse, wstając. – Zrobię ci herbatę, dobrze ci zrobi. Na pewno też zgłodniałeś, przygotuję coś do jedzenia.

Udając się do kuchni, Ayse czuje, jak emocje w niej narastają.

– Dlaczego nie potrafiłaś mu powiedzieć? – karci siebie, zaciskając dłonie. – Dlaczego te słowa ugrzęzły ci w gardle? On jest człowiekiem pełnym miłości, który nie zasłużył na taką tajemnicę. Musisz znaleźć w sobie odwagę. Musisz.

***

Yaman wreszcie zamawia pierścionek zaręczynowy dla Nany. Przez ostatnie dwa dni trenował nawet język gruziński, by zaskoczyć ją podczas tej wyjątkowej chwili.

– Niedługo będzie zachód słońca. Czas zabrać ją nad morze – postanawia.

Udaje się do pokoju Nany, ale nie znajduje jej tam, podobnie jak w całej rezydencji. Od ochroniarza dowiaduje się, że niania wyszła godzinę temu, zabierając ze sobą walizkę.

„Dziedzictwo” Odc. 827 – streszczenie

Yaman dzwoni do Nany. Dziewczyna odbiera połączenie po kilku sygnałach.

– Co ty wyprawiasz? – pyta rozzłoszczony mężczyzna. – Bez słowa zniknęłaś z walizką w ręku! Wyjaśnij mi to natychmiast!

– Nie denerwuj się, Yabanie – odpowiada Nana spokojnym, choć nieco zmęczonym głosem. – Otrzymałam pilne wezwanie ze szkoły w Gruzji. Potrzebują nauczycielki, bo inaczej grozi im zamknięcie. Dlatego musiałam natychmiast wyruszyć w podróż.

– Żartujesz sobie ze mnie? – Yaman nie kryje złości. – Jak mogłaś wyjść bez słowa? Nie, coś mi tu nie pasuje! Gdzie teraz jesteś?

– Na lotnisku – okłamuje Nana. – Za chwilę wchodzę na pokład samolotu. Bateria w moim telefonie zaraz padnie, nie będę mogła dłużej rozmawiać.

– Nie wierzę ci! Poczekaj na mnie, już jadę! – krzyczy Yaman, ale Nana kończy rozmowę.

Wyłącza telefon i spogląda na walizkę obok siebie.

– Wybacz mi, Yabanie – mówi cicho, a jej głos drży od emocji. – Nie miałam innego wyjścia.

***

Nese przychodzi do parku, gdzie czeka na nią Volkan. Jest sam – nie ma z nim żadnej dziewczyny, mimo że zapowiadał, że przedstawi jej swoją ukochaną.

– Dziękuję, że przyszłaś – mówi Volkan z uśmiechem, spoglądając na Nese.

– Gdzie jest twoja piękna, mądra, dojrzała, życzliwa i zabawna dziewczyna? – pyta Nese chłodno, z poważnym, a nawet lekko wrogim wyrazem twarzy. – Czy zamierzasz mi ją przedstawić?

Volkan nie przestaje się uśmiechać.

– Oczywiście – odpowiada spokojnie. – Zrobię to teraz. Ta dziewczyna… stoi przede mną. To ty, Nese. To w tobie się zakochałem i to ciebie kocham.

Nese przez chwilę stoi nieruchomo, zaskoczona i zdezorientowana. Słowa Volkana wydają się jej nierzeczywiste. Jednak po chwili na jej twarzy zaczyna malować się uśmiech, a oczy wypełniają blaskiem zrozumienia.

***

Aynur pokazuje Adalet zdjęcie Idrisa.

– Zastanawiałaś się, kto przysłał mi róże. Oto on – oznajmia.

– Wydaje się być uprzejmym dżentelmenem – odpowiada gospodyni, choć raczej tylko z grzeczności.

– Dziękuję. Na tym zdjęciu wyszedł trochę niekorzystnie. W rzeczywistości jest o wiele przystojniejszy. Jego oczy w świetle dziennym mają zielony odcień.

– Ale… – Adalet ponownie wpatruje się w zdjęcie. – Mam wrażenie, że skądś go znam, ale nie mogę sobie przypomnieć skąd.

– Och, prawie zapomniałam! Nezaket też chciała zobaczyć jego zdjęcie.

– Dobrze, córko. Wyślij je jej i przyjdź zaraz do kuchni.

Adalet wychodzi. Aynur próbuje wysłać zdjęcie Idrisa swojej przyjaciółce, ale przez pomyłkę przesyła je do Nany…

– Nie spodoba jej się – mówi do siebie. – Ona teraz porównuje wszystkich do pana Yamana. Może Cihan nie jest aż tak przystojny, ale za to jest bogaty, uprzejmy i mówi w uroczy sposób. A co najważniejsze, potrafi zrozumieć kobiety. Ale czym ja się właściwie przejmuję? To przecież nie dotyczy Nany. Jeśli coś powie, będę wiedziała, co jej odpowiedzieć.

***

Przed wyruszeniem na lotnisko Nana postanawia odwiedzić mistrza Veliego. Yaman odnajduje ją w tym miejscu i, nie dając jej wyboru, zabiera ją siłą nad morze. Na horyzoncie trwa zachód słońca, a ich odbicia tańczą na powierzchni wody.

– Co się dzieje? Nie rozumiem – mówi zdezorientowana Nana. – Dlaczego tu jesteśmy?

– Nie mamy dużo czasu – odpowiada Yaman. – Musimy zdążyć przed zachodem słońca. Potem nasze odbicia w wodzie znikną. Powiedziałaś, że nie mówimy tym samym językiem, ale się mylisz. Rozumiemy się bez słów. Nawet gdy milczymy, nasze oczy i serca mówią to samo. Bo ja… bardzo cię kocham. Nasze odbicia w wodzie zawsze są obok siebie. I nigdy nie puszczę twojej ręki.

Yaman wyciąga pudełeczko z pierścionkiem i otwiera je przed Naną.

– Nano Maryam, czy wyjdziesz za mnie? – pyta z powagą.

– Czy to dzieje się naprawdę? Mówisz poważnie? – pyta wzruszona Nana.

– Jeszcze mi nie odpowiedziałaś.

– Tak! – wykrzykuje Nana, powtarzając to trzykrotnie, po czym rzuca się Yamanowi w ramiona.

Ich odbicia w wodzie, podobnie jak oni sami, zlewają się w jedną całość.

***

Nese wraca do domu i z entuzjazmem dzieli się z siostrą swoim szczęściem po spotkaniu z Volkanem.

– Siostro, cieszę się razem z tobą – mówi Ayse, choć jej oczy zdradzają głęboki smutek.

– Co się stało? – pyta Nese z nagłym zmartwieniem. – Dlaczego płaczesz?

– Ja… Chciałam powiedzieć Feritowi, że Doga jest jego córką. Naprawdę byłam zdecydowana, ale… nie mogłam.

Tymczasem Ferit, szukając leku przeciwbólowego, idzie w kierunku pokoju Ayse. Kiedy zbliża się do drzwi, słyszy jej łamiący się głos:

– Nese, bardzo go kocham. Chcę spędzić z nim życie, ale nie mogę. Wiesz, dlaczego to niemożliwe.

Ferit jest zdeterminowany, by dowiedzieć się, jaką wielką tajemnicę skrywa Ayse.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Emanet 594. Bölüm i Emanet 595. Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy