„Dziedzictwo” Odc. 835 – streszczenie
Acar Gurkan zajeżdża drogę Yamanowi.
– Kim jesteś, że ośmielasz się stanąć mi na drodze? – mówi ostro Yaman, wysiadając z auta. – Chcesz umrzeć?
– Uspokój się – odpowiada Acar, unosząc dłonie w geście pokoju. – Chcę tylko z tobą porozmawiać. Martwiłem się o ciebie. Dowiedziałem się, że ktoś podłożył bombę pod twój samochód. Twój wróg jest bardzo niebezpieczny. Pozwól mi ci pomóc.
– Nie proszę nikogo o pomoc – mówi stanowczo Yaman, patrząc na niego z chłodnym spokojem. – Sam rozwiązuję swoje problemy. Zawsze. To moje ostatnie ostrzeżenie: nie wchodź mi więcej w drogę.
Bez słowa więcej wraca do samochodu i odjeżdża z piskiem opon.
Dociera do opuszczonego magazynu, w którym, według jego informacji, przetrzymywano Idrisa. Na miejscu od razu wpada w zasadzkę ludzi gangstera znanego jako Trucizna. Rozpoczyna się strzelanina.
Yaman, mimo przewagi liczebnej przeciwników, z determinacją broni się, jednak w ferworze walki zostaje postrzelony w ramię. Krwawiąc, ale nie tracąc ducha, udaje mu się zneutralizować kilku napastników i uciec z magazynu.
Zmuszony stanem swojego zdrowia, Yaman kieruje się prosto do szpitala. Jego ramię wymaga natychmiastowej interwencji medycznej, ale w jego oczach wciąż płonie determinacja. Wie, że sprawa z Trucizną jeszcze się nie zakończyła.
***
Nese jest zaskoczona zdystansowaniem Volkana.
– Nie odpowiadasz na moje wiadomości – mówi z pretensją w głosie. – Jesteś wobec mnie chłodny, odrzucasz mnie, a nawet kłamiesz. Pewnie już się mną znudziłeś. Nie rozumiem, co próbujesz osiągnąć.
– Powiem ci, co próbuję zrobić – oznajmia Volkan spokojnym, ale stanowczym tonem. – Pogrywam z tobą, bo myślę, że to pomoże naszemu związkowi przetrwać. Robię to, żebyś mnie bardziej kochała i żebyś się mną nie znudziła. Wiesz dlaczego? Bo to właśnie ty nauczyłaś mnie tej taktyki. Teraz ty mi powiedz: dlaczego posłuchałaś swojej przyjaciółki?
– Bałam się, że cię stracę – wyznaje zmieszana Nese. – Chciałam, żeby nasz związek był trwały. Nie chciałam, żebyś przestał się mną interesować.
Volkan wzdycha i wyciąga do niej rękę.
– Nese, chodź tutaj. Czy nie widzisz, jak bardzo cię kocham?
– Nie złość się na mnie – mówi Nese, tuląc się do niego. – Popełniłam błąd. Już nigdy więcej nie zrobię takiej głupoty.
– Obiecaj mi, że nie będziesz więcej słuchać absurdalnych pomysłów swojej przyjaciółki, dobrze?
Volkan obejmuje Nese ramieniem i razem ruszają do kina. Kamera robi zbliżenie na postać stojącą w oddali. To Basak! Jej spojrzenie pełne jest nienawiści.
– Więc naprawdę zostali parą – mówi z goryczą. – Ale ta głupota nie potrwa długo.
***
Idris Yahyaoglu wkracza gwałtownie do szpitalnej sali, trzymając w ręku broń. W jego oczach widać determinację i chłodną nienawiść.
– Nadszedł twój koniec – oświadcza, mierząc pistoletem w zaskoczonego Yamana. – Umrzesz, Kirimli.
Nagle rozlega się huk dwóch strzałów. Jednak to nie Idris pociągnął za spust. Za nim stoi Acar Gurkan, z wyciągniętą bronią i stalowym spojrzeniem. Idris osuwa się na podłogę. Z jego ust wypływa krew, a życie ucieka z niego z każdą sekundą.
– To jeszcze nie koniec, Kirimli – wykrztusza ostatkiem sił, zanim jego powieki zamykają się na zawsze.
Yaman powoli podnosi się z łóżka, spoglądając na swojego wybawiciela.
***
Policjanci kończą przesłuchanie Yamana i opuszczają salę. Zostają w niej Nana i Acar.
– Jak udało ci się pojawić we właściwym miejscu o właściwym czasie? – pyta Yaman, patrząc na Gurkana z wyraźnym zainteresowaniem.
– Nie poddaję się tak łatwo – odpowiada Acar z lekkim uśmiechem. – Odkąd dowiedziałem się, że masz wrogów, moi ludzie cię obserwowali. Stracili cię z oczu, gdy zostałeś ranny, ale wiedzieli, że trafiłeś do szpitala. Sam też chciałem cię odwiedzić.
– Na szczęście byłeś tu, gdy cię potrzebował – mówi Nana, spoglądając na niego z wdzięcznością.
– Pójdę już – rzuca Acar, odwracając się w stronę drzwi.
Yaman zatrzymuje go zdecydowanym głosem:
– Czekam na ciebie w poniedziałek w moim domu – mówi, wyciągając rękę w jego stronę.
Acar zatrzymuje się na chwilę, spogląda na Yamana, a potem powoli kiwa głową, zanim wychodzi z sali.
***
Kamera wchodzi do mrocznego pomieszczenia, wypełnionego tablicami, na których przyczepiono dziesiątki zdjęć Yamana i jego bliskich. Fotografie są rozrzucone także na biurku, a niektóre wiszą na ścianach, tworząc chaotyczny kolaż obsesji. Po podłodze pełza wąż, wijąc się między nogami mebli, co potęguje atmosferę grozy.
Nagle drzwi otwierają się z cichym skrzypnięciem. Do środka wchodzi ktoś nieznany. Kamera najpierw rejestruje jedynie jego ciężkie buty, a potem powoli przesuwa się w górę, odsłaniając sylwetkę mężczyzny. Ku zaskoczeniu widza, to… Acar Gurkan!
Okazuje się, że Acar i Trucizna to jedna i ta sama osoba. Jego tajemniczy plan zaczyna nabierać sensu.
– Witaj, szefie – mówi jeden z ludzi stojących w kącie pomieszczenia, skłaniając głowę w szacunku. – Mam nadzieję, że wszystko poszło zgodnie z planem.
Acar schyla się, podnosi pełzającego węża i trzyma go w dłoni, patrząc na niego z chłodnym uśmiechem.
– Trucizna już płynie w krwi Kirimliego – mówi, z wyraźnym zadowoleniem w głosie. – Zaufał mi. Wślizgnąłem się do jego życia jak ten wąż i teraz będę go powoli niszczył. Nie spocznę, dopóki nie zrujnuję wszystkiego, co dla niego ważne.
Mężczyzna, który przed chwilą przemówił, kiwa głową, słuchając słów szefa.
– Powiedziałem mu, że wrócę po zemstę – kontynuuje Acar, a jego głos staje się bardziej mroczny. – I ten dzień właśnie nadszedł. Sytuacja się odwróciła, a ja jestem gotowy, by zakończyć to, co zacząłem.
Acar odstawia węża na podłogę, a jego zimne spojrzenie spoczywa na tablicy pełnej zdjęć Yamana. W tym momencie widzowie zaczynają rozumieć, że Acar nie tylko planuje zemstę, ale również rozgrywa swoją misterną grę na najwyższym poziomie manipulacji.
Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia był film Emanet 601. Bölüm dostępny na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tego odcinka, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.
















