„Dziedzictwo” Odc. 837 – streszczenie
Yaman wręcza Nanie kalendarz, chcąc, by wspólnie ustalili datę ślubu.
– Czy odpowiada ci najbliższy piątek? – pyta.
– To za wcześnie. Nie zdążymy z zaproszeniami – protestuje Nana.
– W porządku. W takim razie ustalmy datę na kolejny piątek.
– To koniec lipca. Kiedy miałam dwanaście lat, złamałam rękę pod koniec lipca. To złe wspomnienie. Nie chcę wracać do tego czasu.
– Dobrze, więc wybierz dzień w przyszłym tygodniu – proponuje Yaman.
– Nie mogę. Mam umówioną wizytę u dentysty. Zęby są bardzo ważne. Muszę upewnić się, że wszystko jest w porządku przed ślubem.
– Gdybym zaprosił dentystę tutaj, wyskoczyłabyś przez okno – stwierdza Yaman, patrząc na nią z niedowierzaniem. – Powiedz prawdę. Dlaczego unikasz ustalenia daty? A może… Zrozumiałaś, że mnie nie kochasz i rezygnujesz ze ślubu?
– Nigdy! – zaprzecza stanowczo Nana. – Jeśli nie widzę cię przez pół godziny, natychmiast sięgam po twoje zdjęcie.
– Dlaczego więc, uparta kozo? – pyta Yaman z lekkim uśmiechem.
– A co, jeśli po ślubie będziemy nieszczęśliwi? Jeśli wszystko się zmieni?
– Dlaczego miałoby tak być? – dopytuje z troską.
– Nie wiem. Teraz jesteśmy podekscytowani, jesteśmy szczęśliwi. A co, jeśli to minie? Co, jeśli twoja miłość do mnie zniknie?
– Spójrz na mnie – mówi Yaman ciepłym, uspokajającym głosem. – To się nie stanie. Byłaś moim niemożliwym marzeniem, które się spełniło. Ślub niczego nie zmieni. Wręcz przeciwnie, przyniesie nam jeszcze więcej szczęścia. Nasze serca będą bić jednym rytmem. Ten ogień w nas nigdy nie zgaśnie.
– Chcę od ciebie tylko jednej rzeczy – dodaje, spoglądając jej w oczy. – Do jutra ustal datę ślubu, dobrze?
Nana uśmiecha się, przytula głowę do jego piersi i szepcze:
– Dobrze.
***
Nazajutrz Acar Gurkan przybywa do rezydencji. Yaman wręcza mu umowę o partnerstwie, nieświadomy, jak wielki popełnia błąd.
– Właściwie nie z tego powodu przyjechałem – mówi Acar. – Martwiłem się o ciebie. Czy udało ci się znaleźć swojego wroga?
– Jeszcze nie.
– Może to ktoś z jego ludzi?
– Nie. To musi być ktoś inny. Ale dowiem się, kto to jest. Znajdę go i wyeliminuję.
– Nie jesteś już sam. Twój partner zawsze będzie przy tobie – zapewnia Acar. – Masz jakiś trop?
– Dalej poprowadzę śledztwo sam – odpowiada Yaman.
– Ojciec Arif powtarzał, że ścieżka prawdy wiedzie pod górę, ale zawsze prowadzi do światła – Acar przytacza sentencję, którą usłyszał od prawdziwego Tuncy. – Twoja praca jest trudna, ale odniesiesz sukces.
– To prawda. Tak mówił – potwierdza Yaman, choć na chwilę w jego spojrzeniu pojawia się cień wątpliwości.
– Nie będę cię dłużej zatrzymywać – mówi Acar, podnosząc się. – Jutro zadzwonię w sprawie partnerstwa.
***
Tuż po wyjściu Acara do gabinetu Yamana wchodzi Nana i oznajmia, że chce, aby ich ślub odbył się za dwa miesiące.
– Zamierzam trochę schudnąć, żeby moja suknia ślubna lepiej pasowała – wyjaśnia.
– Znikniesz, jeśli schudniesz jeszcze bardziej – stwierdza Yaman z uśmiechem. – Co wtedy zrobię? Spójrz, straciliśmy już tyle czasu – mówi, delikatnie dotykając jej policzka. – Wrogowie, źli ludzie, nieporozumienia, kłótnie, twoje ucieczki… Powinniśmy byli pobrać się już dawno temu. Dlatego nie chcę dłużej czekać. Chcę zasypiać obok ciebie i budzić się, czując zapach twoich włosów. Musimy jak najszybciej wziąć ślub. Co powiesz na ostatni tydzień tego miesiąca?
– Zgadzam się – odpowiada Nana z uśmiechem.
– Skończę jedną pracę, a potem pojedziemy razem i ustalimy datę ślubu – mówi, obejmując ukochaną.
***
Koray, chcąc zadać Feritowi jeszcze większy ból, postanawia oświadczyć się Ayse na jego oczach. W biurze, w obecności wszystkich policjantów, klęka na jedno kolano i pyta:
– Czy wyjdziesz za mnie?
– Ja odpowiem za Ayse – oświadcza Ferit, po czym wymierza cios, który powala Koraya na ziemię. Następnie zwraca się do byłej żony:
– Nie oddam cię nikomu, Ayse Ozyurt. Pójdziesz ze mną. Na tym świecie możesz być żoną tylko jednego mężczyzny. Moją żoną.
Chwyta Ayse za rękę i wyprowadza ją na korytarz. Tam na jej twarzy pojawia się uśmiech.
Okazuje się jednak, że ta scena to jedynie wyobrażenie Ferita. W rzeczywistości komisarz bezradnie patrzy, jak Ayse mówi „tak”. Jej odpowiedź jest jednak pozbawiona emocji – mechaniczna, bez wzruszenia czy radości, które powinny towarzyszyć takiej chwili.
Ferit, próbując zachować pozory, deklaruje gotowość zostania świadkiem na ich ślubie. Jednak w swoim gabinecie nie wytrzymuje. W furii rzuca aktówką o ścianę, po czym z goryczą mówi:
– Nie mogę już tego wytrzymać. To dla mnie za dużo. Za dużo!
Uderza pięścią w biurko, nie potrafiąc ukryć narastających emocji.
***
Trucizna wysyła swojego człowieka, aby zabił Kazima w celi. Tuż przed śmiercią Kazim wyznaje Yamanowi, że to właśnie człowiek o pseudonimie Trucizna pomógł Idrisowi uciec przed nim.
***
W kolejnej scenie Yaman rozmawia z Feritem w jego gabinecie.
– Powiedział „Trucizna”? – upewnia się komisarz. – Czyli chodzi o Devrana Keskindemira.
– Ten typ to psychopata, szaleniec – odpowiada Yaman.
– Nie mów mi, że udało ci się mu nadepnąć na ogon.
– Nie było cię wtedy, byłeś na misji – tłumaczy Yaman. – Ten łajdak Trucizna próbował mnie zniszczyć, żeby przejąć całą władzę. Nie siedziałem bezczynnie, odpowiedziałem, i tak wybuchła wojna.
– To nie powinno było się wydarzyć. Ostatnio uciekł za granicę. Później otrzymaliśmy informację, że został aresztowany w Chinach. Skoro pojawił się tutaj, to znaczy, że znowu uciekł. Musimy cię chronić. Rozlokujemy funkcjonariuszy wokół twojego domu. Nie wiadomo, skąd uderzy. Nie możesz zostać bez ochrony.
– Ochrona przed Trucizną to strata czasu – stwierdza Yaman stanowczo. – To się nie skończy, dopóki albo on mnie, albo ja jego nie wykończę. Ta walka jest nieunikniona, a jeden z nas przegra. Jest równie potężny jak ja, do tego nieprzewidywalny i nieustraszony. Ale jak zawsze powiem: niech wygra lepszy.
Yaman kontynuuje:
– Aybars jest jego człowiekiem. To on jest kluczem. Jeśli znajdziemy Aybarsa, dotrzemy do Trucizny. Muszę rozwiązać ten problem, zanim ucierpi moja rodzina. Ten człowiek to prawdziwy diabeł, jadowity wąż. Muszę zmiażdżyć mu głowę. Nie ma innego wyjścia.
Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Emanet 602. Bölüm i Emanet 603. Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.













