Dziedzictwo odc. 805: Yaman mówi Nanie, że ją kocha!

Yaman mówi Nanie, że ją kocha.

„Dziedzictwo” Odc. 805 – streszczenie

Ayse i Ferit zawierają kompromis, aby żadne z nich nie musiało opuszczać komisariatu. Ibo i Kara postanawiają wprowadzić w życie plan, który ma jeszcze bardziej zbliżyć ich do siebie. Choć ich działania przynoszą efekty, to nie tak spektakularne, jakich Ibo się spodziewał.

– Jeśli postępy będą tak wolne, pogodzą się dopiero za 30 lat – mówi Ibo z wyraźnym zniecierpliwieniem. – Musimy wymyślić coś większego. Coś naprawdę dużego, coś… bombastycznego. – Na jego twarzy pojawia się lekki uśmiech, jakby w głowie rodził się już nowy pomysł.

***

W kolejnej scenie Kara wchodzi do biura, gdzie znajduje się tylko Ayse. Spuszczona głowa i przygaszona postawa kobiety od razu przykuwają uwagę Ayse.

– Kara? Co się stało? – pyta zaniepokojona. – Usiądź, proszę.

Kara z ciężkim westchnieniem siada naprzeciwko niej i po chwili odpowiada:

– Nie mogę tego przed tobą ukrywać. Kiedy szukałam akt w gabinecie komisarza, znalazłam to. – Podaje Ayse telefon, na ekranie którego widnieje zdjęcie dokumentu medycznego. – Komisarz jest ciężko chory. Ma guza mózgu. Został mu rok życia. Wszystko jest tu napisane.

– Ferit… – szepcze wstrząśnięta Ayse. Jej oczy zachodzą łzami, a ręce zaczynają drżeć.

***

W tym samym czasie Ibo wchodzi do gabinetu Ferita.

– To straszne, komisarzu – mówi poruszony, pokazując mu swój telefon. Na ekranie widnieje zdjęcie podobnego dokumentu. – Natrafiłem na to przypadkiem. Wyniki leżały na biurku Ayse. Został jej rok życia… – dodaje dramatycznym tonem, przecierając oczy, jakby ocierał łzy. Widząc zdruzgotanie Ferita, na twarzy Ibo pojawia się ledwie zauważalny uśmiech.

***

Chwilę później Ibo spotyka się z Karą w stołówce.

– Zrobiłaś to? – pyta, siadając obok niej.

– Tak, ale mam złe przeczucia – odpowiada Kara z wyrzutem. – Posłuchałam cię, ale teraz żałuję. Jak mogłam się na to zgodzić? Co my właściwie robimy? Taki plan jest absurdalny. Powiem Ayse, że te wyniki są fałszywe, i przeproszę ją.

– Karo, usiądź – zatrzymuje ją Ibo, gdy próbuje wstać. – Proszę, zaufaj mi. Czasami, żeby osiągnąć wielki cel, trzeba podjąć wielkie ryzyko. My tylko chcemy połączyć dwoje ludzi, którzy się kochają. Liczą się intencje, prawda?

Kara spogląda na niego z mieszanką wahania i wyrzutów sumienia, ale ostatecznie zostaje na miejscu.

***

Yaman ma dość ciągłego unikania przez Nanę rozmów na ważne tematy. Czuje, że nie może dłużej tłumić swoich uczuć, i postanawia działać. Stanowczo chwyta ją za rękę i prowadzi do swojego gabinetu.
– Od wczoraj nie mogę zaznać spokoju – oznajmia poważnym tonem.

– W porządku, porozmawiajmy – odpowiada Nana, choć w myślach rozpaczliwie szuka sposobu, by uniknąć tej rozmowy, domyślając się, co Yaman chce powiedzieć. – Rozmowa to najlepszy sposób na rozwiązanie problemów, prawda? O czym będziemy rozmawiać? Poczekaj, znajdę jakiś temat! – Podchodzi do biurka, podnosi jedną z leżących tam książek i z uśmiechem pokazuje ją Yamanowi. – Może o książkach? Bardzo lubię czytać, tak jak ty.

– Znam tę książkę – odpowiada Yaman, zamykając ją w dłoniach Nany. – Jest pełna moich ulubionych cytatów. Na przykład: „Kiedy twarz mojego ukochanego księżyca zstąpiła na moje serce w ciemną noc, sen umknął jak cień przed słońcem. Miłość zapytała sen, lecz ten nie potrafił odpowiedzieć. Nie dorósł i uciekł”.

Nana spogląda na niego zaskoczona, a on kontynuuje, patrząc jej prosto w oczy:

– Ty też, tak jak ja, nie spałaś ostatniej nocy. Wiem, że chciałaś mi coś powiedzieć. Ja również mam coś, co muszę ci wyznać.

– Tak, chciałam… – przyznaje Nana, choć jej głos drży. – Bezsenność jest naprawdę męcząca, prawda? Mam w pokoju lekarstwo na sen. Przyniosę je, żebyś mógł się wyspać. – Odwraca się, próbując odejść, ale Yaman jej na to nie pozwala.

– Teraz ja będę mówić, a ty będziesz słuchać – mówi stanowczo, delikatnie przykładając dłoń do jej ust, by ją uciszyć. – Powiem tylko jedno zdanie. Nano Maryam… kocham cię.

Nana zamiera, jakby czas nagle stanął w miejscu. Jej oczy rozszerzają się w oszołomieniu, a oddech więźnie w gardle. Nie jest w stanie wypowiedzieć ani słowa, jakby znaczenie tych dwóch prostych słów, które właśnie usłyszała, było zbyt ogromne, by je od razu pojąć. Patrzy na Yamana, zupełnie nie wiedząc, jak zareagować.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia był film Emanet 580. Bölüm dostępny na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tego odcinka, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy