Dziedzictwo odc. 813: Ostateczne ultimatum Yamana!

Yaman unosi podbródek Nany, z fascynacją wpatrując się jej w oczy.

„Dziedzictwo” Odc. 813 – streszczenie

Nana i Yaman w tym samym momencie wychodzą ze swoich pokoi. Dziewczyna ubrana jest w elegancką, dopasowaną sukienkę z długim rękawem w intensywnym odcieniu czerwieni, która natychmiast przyciąga wzrok Yamana. Oboje podchodzą do siebie, mówiąc sobie „dzień dobry”.

– Wyglądasz inaczej – mówi Yaman z komplementem. – Pasuje ci. – Unosi jej podróbek, by mógł spojrzeć prosto w jej oczy. – Ale nawet jeśli masz na sobie piżamę, zawsze jesteś piękna.

Akca wychodzi ze swojego pokoju, a Nana natychmiast zaczyna krzyczeć, by nie ujawnić swojego związku z Yamanem:

– Zacząłeś narzekać, zanim jeszcze powiedziałeś „dzień dobry”! Zrób to, zrób tamto. To, że jestem twoim pracownikiem, nie oznacza, że będę na każdy twój rozkaz.

– Znaj swoje granice, nianiu – odpowiada Yaman, również podniesionym głosem. – Nie możesz robić, co ci się żywnie podoba. Musisz mnie słuchać.

***

W następnej scenie Akca, Yaman i Nana siedzą w salonie.

– Dzieci, widzę wasz stan i jest mi bardzo ciężko – mówi seniorka. – Przeszliście przez wiele trudności. Wasze nerwy są napięte, ale cenicie siebie nawzajem. Dlaczego więc teraz się kłócicie?

– Ja nic nie robię, to jego wina – odpowiada Nana, rzucając Yamanowi znaczące spojrzenie, jakby chciała wciągnąć go w tę grę.

– Ciężko jest żyć z nianią, ciociu – odpowiada Yaman z przekąsem. – Jest nieposłuszna i uparta. Uparta jak koza.

– Mam nadzieję, że się uspokoicie i pogodzicie – mówi Akca z troską. – Właściwie myślę, że bardzo do siebie pasujecie.

***

Jakiś czas później Yaman zabiera Nanę do swojego gabinetu na poważną rozmowę.

– Dlaczego tutaj przyszliśmy? Co będziemy robić? – pyta niepewnie opiekunka.

– Ja jestem twoim obowiązkiem – odpowiada stanowczo Yaman. – Teraz usiądziesz przede mną, a ja będę patrzeć ci w oczy tak długo, jak zechcę. Ciągle uciekasz przede mną. To nie może tak dłużej trwać.

– Ale ja… – próbuje zaprotestować Nana.

– Nie ty, a my. Wiesz, co człowiek ukrywa? Wstyd, złe rzeczy. Nie coś takiego. – Z czułością dotyka jej policzka.

Nagle drzwi otwierają się i do pokoju wchodzi Aynur.

– Przyszłam po puste naczynia – oznajmia.

– Pomogę ci – oferuje się Nana, chcąc natychmiast zabrać się do pracy, ale Yaman zatrzymuje ją, chwytając za ramię. Następnie zwraca się do Aynur: – Później zabierzesz naczynia. Teraz wyjdź.

Gdy Aynur odchodzi, Nana gwałtownie zrywa się do biegu, ale Yaman okazuje się szybszy. W mgnieniu oka dopada do drzwi, odcinając jej drogę ucieczki. Z determinacją przekręca klucz w zamku i opiera dłonie o drzwi po obu stronach Nany, tworząc wokół niej niewidzialną barierę. Pochyla się bliżej, a jego intensywne spojrzenie wbija się w jej oczy, jakby próbował dotrzeć do jej najskrytszych myśli.

– Koniec z ucieczkami i unikaniem mnie – oznajmia twardo. – Gra się skończyła. Nie pozwolę ci trzymać mnie na dystans.

– Proszę, daj mi trochę czasu – szepcze Nana z desperacją. – Nie jestem przyzwyczajona do takich sytuacji. Zrozum mnie, Yabanie.

– Przyzwyczaisz się. Jest tylko jeden sposób, żeby ci to ułatwić. Powiedzmy wszystkim.

– Daj mi czas do piątku – prosi Nana. – Obiecuję, że do tego czasu się przyzwyczaję. W piątek staniemy razem przed domownikami i im powiemy.

***

Nese przychodzi na komisariat, by skonfrontować się z Volkanem. Znajduje go w stołówce i od razu zaczyna rozmowę:

– Co robisz? – pyta na powitanie.

– Koresponduję z Nilay. Układamy plan na wieczór – odpowiada spokojnie Volkan.

– Właśnie o tym chciałam z tobą porozmawiać – mówi Nese, przyglądając mu się uważnie. – Wiem, że nie jesteście w związku. Okłamałeś mnie. Widziałam wiadomości na twoim telefonie, a potem słyszałam waszą rozmowę.

Volkan unosi brwi, ale milczy, więc Nese kontynuuje:

– Zastanawiałam się, dlaczego to zrobiłeś. Dlaczego miałbyś mnie okłamać? Teraz rozumiem. To przez twoje uczucia do mnie…

Volkan przerywa jej z wymuszonym uśmiechem:

– Nese, przestań. Naprawdę myślisz, że coś do ciebie czuję? Maleńka, proszę cię… Jesteś dla mnie jak młodsza siostra. Czy coś takiego jest w ogóle możliwe?

– Dlaczego więc mnie okłamałeś? – Nese nie ustępuje.

– Nilay musiała się kogoś pozbyć, a ja jej pomogłem – wyjaśnia Volkan, starając się zachować spokój. – Przedstawiliśmy się wszystkim jako para, żeby historia była przekonująca.

Nese wzdycha i spuszcza wzrok.

– Ach, co ja sobie myślałam? Masz rację, czy coś takiego w ogóle jest możliwe? Dobrze, że to zostało wyjaśnione. Mam dużo zajęć. Do zobaczenia później.

Wstaje od stolika i rusza w stronę wyjścia, lecz zatrzymuje się tuż przed drzwiami.

– Więc naprawdę myśli, że nie ma dla nas szans – rzuca do siebie cicho, bardziej do własnych myśli niż do kogoś innego.

Kamera robi zbliżenie na Volkana. Na jego twarzy pojawia się mieszanka zawodu i smutku.

– Więc nie jestem w jej myślach – mówi pod nosem, ledwo słyszalnie. – To również stało się jasne.

***

Tymczasem Akca przygotowuje specjalną mieszankę, która ma pomóc Nanie uspokoić się i dodać jej odwagi. Seniorka ma nadzieję, że dzięki temu Nana otworzy swoje serce przed Yamanem.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Emanet 585. Bölüm i Emanet 586. Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy