Dziedzictwo odc. 834: Bomba pod autem Yamana!

Yaman obejmuje Nanę.

„Dziedzictwo” Odc. 834 – streszczenie

Ayse spala list, który przed laty napisała do Ferita. Jednak jeden fragment listu unika płomieni i trafia w ręce komisarza.

– „Dlatego, gdyby nie Koray, moja córka zostałaby bez ojca” – czyta Ferit, a jego podejrzenia, że Ayse go okłamała, ponownie nabierają siły. Jest przekonany, że Doga to jego córka.

***

Wkrótce w gabinecie pojawia się Yaman.

– Jakieś postępy w sprawie? – pyta.

– Jeszcze nie. Ibo wciąż przegląda nagrania z kamer drogowych. Ale nie martw się, znajdziemy ten samochód – zapewnia Ferit.

Yaman zauważa jednak, że jego przyjaciel wygląda na przygnębionego.

– Ferit, coś się dzieje. Wyglądasz, jakbyś miał na głowie coś więcej niż tę sprawę. Powiedz mi, co się stało.

Ferit wyciąga z kieszeni ocalały fragment listu i kładzie go na biurku.

– To się stało – odpowiada krótko.

– Co to jest? – Yaman bierze kartkę do ręki.

– Fragment listu, który napisała do mnie Ayse. Znalazłem go, ale zanim zdążyłem go przeczytać w całości, spaliła resztę. Tutaj napisała, że gdyby nie Koray, jej córka zostałaby bez ojca. A wiesz, kim jest Koray? To mężczyzna, którego poślubiła zaraz po tym, jak się rozstaliśmy.

Yaman spogląda na Ferita z niedowierzaniem.

– Chcesz powiedzieć, że…?

– Tak, Ayse ukryła przede mną córkę – odpowiada z goryczą Ferit. – Ukrywa ją do dziś. A Koray? Ten drań mógł zrobić wszystko, żeby zatrzeć ślady. Już raz zrobiłem test DNA, ale wynik był negatywny. Podejrzewam, że to on w tym maczał palce.

– Myślisz, że Ayse wiedziała o teście DNA? – pyta Yaman.

– Ayse jest sprytna. Mogła się domyślić. A co więcej, ostatnio oglądałem nagranie, na którym mówi Dodze, że jej ojca nie będzie z nią. Wtedy myślałem, że mówi o mnie, ale okazało się, że mówiła o Korayu. Może razem zmontowali to nagranie, kiedy zorientowali się, że drążę temat.

Yaman kiwa głową ze zrozumieniem.

– W takim razie musisz działać ostrożniej. Nikt nie może wiedzieć, że masz jakiekolwiek podejrzenia.

– Nie wiem, bracie – odpowiada Ferit. – Ayse i Koray mogą już podejmować jakieś kroki. Może właśnie teraz niszczą inne dowody.

Pod drzwiami Ayse słucha rozmowy, a serce bije jej coraz szybciej. W duszy czuje, że tym razem Ferit jest zdeterminowany odkryć prawdę.

– Co zamierzasz teraz zrobić? – pyta Yaman.

– Znaleźć dowód – oznajmia Ferit stanowczo. – Pójdę za Ayse i Korayem. Odkryję tajemnicę, którą przede mną ukrywają. Udowodnię, że Doga jest moją córką. Tym razem się nie poddam.

Determinacja w głosie Ferita sprawia, że Ayse zamiera. Wie, że nie zdoła powstrzymać byłego męża przed odkryciem prawdy, która wywróci świat wszystkich do góry nogami.

***

Nana znajduje opuszczoną kryjówkę, w której miesiącami ukrywali się Idris i Kazim. Chociaż miejsce jest puste, natrafia na notatkę opisującą lokalizację ich skarbu. Postanawia tam pojechać. Na miejscu zastaje Kazima, którego zaskakuje i zmusza do działania pod jej dyktando.

– Ręce do góry! – krzyczy, celując w niego z broni. – Nie będę miała litości!

Kazim unosi ręce z ironicznym uśmiechem.

– Nic się nie zmieniłaś – mówi spokojnie. – Nadal jesteś szalona.

– Dobrze powiedziałeś. Jestem szalona. Jestem nieprzewidywalna – odpowiada zimnym tonem. Wyciąga z kieszeni kajdanki i rzuca je przed Kazimem. – Zakładaj! Jedną na rękę, drugą przypnij do drzewa!

Kazim patrzy na nią sceptycznie.

– Skąd masz kajdanki? – pyta z niedowierzaniem.

– Od Yabana – odpowiada Nana bez wahania.

– Oboje jesteście szaleńcami – mruczy, ale posłusznie wykonuje polecenie.

Kiedy jest już unieruchomiony, Nana podchodzi bliżej.

– Teraz mów! Gdzie jest twój szef? Powiedz mi, żeby Kirimli mógł go wykończyć!

Kazim wybucha śmiechem, a jego twarz wyraża mieszaninę triumfu i pogardy.

– To nie jest takie proste – mówi z przekąsem. – Wkrótce nie zostanie nic z Kirimliego.

Nana marszczy brwi.

– O czym ty bredzisz?

Kazim uśmiecha się szeroko, jego oczy błyszczą złośliwością.

– Zaraz włączy zapłon w samochodzie i wyleci w powietrze. Wszyscy usłyszą w wiadomościach, że przed komisariatem eksplodował samochód. Podłożyłem bombę pod jego auto. Brat Idris jest mądrzejszy od was wszystkich. Nie możecie go pokonać.

Kazim śmieje się szaleńczo, a Nana zamiera z przerażenia. Po chwili odzyskuje opanowanie, drżącymi rękami wyciąga telefon i wybiera numer do Yamana. Niestety, ten nie odbiera. W panice zatrzymuje przejeżdżającą taksówkę i każe się zawieźć przed komisariat.

Dociera na miejsce w ostatniej chwili – właśnie wtedy, gdy Yaman sięga po kluczyk w stacyjce.

***

Ayse pilnie wzywa Koraya na spotkanie. Kiedy mężczyzna siada obok niej na ławce, od razu zauważa jej zdenerwowanie.

– Spokojnie, powiedz, o co chodzi – mówi łagodnie. – Przez telefon nic nie zrozumiałem. Poczekaj, zgadnę. Coś się wydarzyło, a Ferit znowu nabrał podejrzeń, prawda?

Ayse przytakuje, starając się opanować emocje.

– Po rozmowie z nim chciałam zniszczyć wszystkie dowody – zaczyna drżącym głosem. – Wśród nich był list, który kiedyś napisałam Feritowi. Wyjaśniłam w nim całą prawdę. Nie wiem jak, ale ten list znalazł się w aktach. Ferit go prawie przeczytał.

Koray patrzy na nią uważnie.

– Prawie? Udało ci się go powstrzymać, tak?

Ayse kręci głową, a w jej oczach pojawiają się łzy.

– Porwałam list i spaliłam go… ale nie cały. Jeden fragment ocalał. Ferit go przeczytał.

– Co było w tym fragmencie? Nic nie zrozumiał, prawda? – pyta z nadzieją Koray.

– Wszystko zrozumiał! Wszystko! – wybucha Ayse. – Było tam napisane: „Gdyby nie Koray, moja córka zostałaby bez ojca”. Słyszałam, jak rozmawiał z Yamanem. On wie! Zamierza udowodnić, że Doga jest jego córką. Szuka dowodów. Jesteśmy pod obserwacją.

Koray wzdycha, jakby sprawa zupełnie go nie ruszała.

– Szuka dowodów? Niech sobie szuka – mówi obojętnie.

Ayse spogląda na niego z niedowierzaniem.

– To koniec, rozumiesz? Może lepiej przestać to ukrywać. Powiem mu wszystko!

Koray natychmiast zmienia ton.

– Nie! – sprzeciwia się stanowczo. – Chcesz, żeby odebrał ci Dogę? Żeby ona cię znienawidziła za to, że ją ukrywałaś?

Ayse opiera twarz w dłoniach.

– Nie mogę tego znieść, Korayu. Co mam zrobić?

Koray przybliża się do niej, a jego głos staje się cichy, przechodzi niemal w szept.

– Jest tylko jeden sposób – mówi, po czym zaczyna przedstawiać swój plan. Jego słowa pozostają jednak dla nas tajemnicą.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Emanet 600. Bölüm i Emanet 601. Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy