„Dziedzictwo” Odc. 857 – streszczenie
Po wyjściu Trucizny z magazynu Tunca powala ochroniarza, uwalnia Yusufa z więzów i wyprowadza go na zewnątrz. Wręcza mu także telefon, by mógł zadzwonić do swojego stryjka.
– Chodź ze mną – prosi Yusuf, wyciągając rękę do Tuncy.
– Nie mogę. Muszę zostać, żebyś zyskał na czasie. Musisz natychmiast uciekać. Obiecuję, że później też się wydostanę.
***
Ferit znajduje na telefonie Ayse nagranie rozmowy Koraya z hakerem. Zaintrygowany, odtwarza je.
– Depczą ci po piętach, Mukreminie – mówi Koray na nagraniu. – Zabierz swoje rzeczy i natychmiast zniknij.
– Oni depczą nam po piętach, nie tylko mnie – odpowiada haker.
– Posłuchaj, to nie jest dziecinna gra. Jeśli przez ciebie dotrą do mnie, źle się to skończy.
– Uspokój się. Podejmę wszelkie środki ostrożności. Jeśli mnie złapią, nie wspomnę o tobie.
– Brawo! O to właśnie chodzi.
Zdenerwowany Ferit odkłada telefon. Jego oczy płoną gniewem.
– Ty bezwartościowy człowieku! – syczy z irytacją. – Wiedziałem, że jesteś podstępny, ale nie spodziewałem się, że aż takim łajdakiem i draniem! Na litość boską, Ayse! Dlaczego zadajesz się z tym człowiekiem? Dlaczego go cenisz i chcesz za niego wyjść? Dlaczego nie powiedziałaś policji? Dlaczego mi nic nie powiedziałaś?!
W przypływie frustracji uderza pięścią w otwartą dłoń, po czym przeciera twarz, próbując pojąć, o co w tym wszystkim chodzi.
***
Nana wychodzi za Yamanem na drogę przed rezydencją.
– Co ty tutaj robisz? – pyta mężczyzna, spoglądając na nią surowo. – Nie mówiłem ci, żebyś nie wychodziła z domu? Wracaj do środka!
– Nie mogę, nie jestem spokojna – odpowiada. – Dlaczego jeszcze się nie pojawił?
– Nie wiem.
Nagle telefon Yamana zaczyna dzwonić. To Ferit.
– Był w drodze – oznajmia komisarz. – Ale zrozumiał, że to pułapka. Zabił policjanta i zostawił notatkę.
– Niech to szlag! Co napisał?
– „Dobry plan, ale wpadł do wody. Nie dam się nabrać ponownie na twoją grę.”
– Szlag! – mówi Yaman z zawodem w głosie. – Jeśli będzie coś nowego, daj mi znać.
– Co powiedział? – pyta Nana, gdy tylko jej narzeczony odkłada telefon.
– Najpierw wpadł w pułapkę, ale zorientował się i zawrócił.
– Jeśli raz popełnił błąd, zrobi to ponownie – przekonuje Nana z determinacją. – Odzyskamy Yusufa, wiem to.
***
Trucizna wraca do kryjówki. Jest w szoku, gdy widzi nieprzytomnego ochroniarza i puste krzesło, do którego przywiązał Yusufa. Nagle za jego plecami pojawia się Tunca z nożem w ręku.
– Zapłacisz za to, co zrobiłeś! – rzuca gniewnie, trzymając ostrze wyciągnięte przed siebie. – Zabiłeś wielu ludzi! Nie pozwolę, by zginęli kolejni! Jak powiedział Kirimli, to mój dług. Będę walczył z tobą do ostatniego tchu!
– Twój mózg był wielkości orzeszka – mówi Trucizna z drwiną, starając się zachować spokój. – Co się nagle stało? Od jak dawna grasz? Kiedy odzyskałeś świadomość?
– Próbowałem ostrzec Yamana, ale spóźniłem się. Porwałeś Yusufa! Nie pozwolę ci skrzywdzić nikogo więcej! – Tunca zamachuje się nożem, lecz Trucizna w ostatniej chwili odskakuje.
– Brawo, zmartwychwstałeś – kpi Trucizna. – Ale wiem, jak zabić tych, którzy wracają do życia.
Błyskawicznie blokuje rękę Tuncy i powala go na ziemię. Po miesiącach spędzonych w niewoli Tunca jest zbyt słaby, by stawić mu opór. Jednak tuż przed śmiercią udaje mu się wbić Truciźnie strzykawkę z tą samą substancją, którą wcześniej podawał jemu i Yusufowi. Trucizna chwieje się na nogach, a po chwili upada, tracąc przytomność. Tymczasowo nie będzie w stanie szukać chłopca.
***
Nastaje świt. Yusuf, nadal oszołomiony z powodu zastrzyków, które otrzymywał od Trucizny, błąka się po ulicach w poszukiwaniu swojego stryjka i Nany. Jeden z przechodniów rozpoznaje go i dzwoni na policję, informując, że odnalazł poszukiwanego chłopca.
Nagle jednak Yusufowi wydaje się, że mężczyzna to Trucizna. Przerażony wskakuje do naczepy odjeżdżającej ciężarówki i znika mężczyźnie z oczu.
***
Trucizna wstrzykuje sobie adrenalinę, błyskawicznie odzyskując pełnię sił fizycznych i umysłowych. Sięga po telefon, przegląda najnowsze wiadomości w Internecie i natrafia na informację, że Yusuf był ostatnio widziany w okolicach wioski Polonezköy.
– Znajdę cię przed twoim stryjkiem, mały Kirimli – mówi z zimną determinacją. – Nigdy nie zostawiam niedokończonych spraw. Nie pozwolę ci odejść, dopóki nie wymażę twoich wspomnień i duszy.
***
W końcowej scenie odcinka widzimy, jak tajemniczy mężczyzna odnajduje nieprzytomnego Yusufa w lesie i bierze go na ręce. Jego twarz pozostaje w cieniu, ale z sylwetki można przypuszczać, że to Trucizna…
Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Emanet 617. Bölüm i Emanet 618. Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.














