Dziedzictwo odc. 883: Ayse umieszcza podsłuch w domu Ferita!

Nese i Ayse w samochodzie.

„Dziedzictwo” Odc. 883 – streszczenie

Nana nie chciała, by Yusuf przywiązywał się do Poyraza. Gdy chłopiec po raz kolejny wspomniał o nim z zachwytem, pogładziła go po włosach i powiedziała stanowczo:

— Kochanie, wiesz, że kiedy to wszystko się skończy, odejdziemy stąd, prawda?

Yusuf spojrzał na nią wielkimi oczami.

— Ale dokąd?

— Tam, gdzie będziemy mogli zacząć nowe życie.

Chłopiec nie odpowiedział, ale w jego spojrzeniu pojawił się cień smutku.

***

Poyraz pracował w warsztacie, usuwając skutki zalania, gdy nagle usłyszał czyjeś kroki. Odwrócił się i zobaczył Sibel stojącą w progu.

— Słyszałam, że wyszedłeś — powiedziała cicho. — Chciałam cię odwiedzić.

Poyraz wytarł dłonie o szmatkę i skinął głową.

— Dziękuję. Ktoś postanowił zniszczyć moje życie tchórzliwym kłamstwem. Gdy wyszło na jaw, że to pomówienie, wypuścili mnie.

— I tak nie wierzyłam, że to prawda — zapewniła go od razu. — A teraz jeszcze to… — Zerknęła na bałagan w warsztacie. — Usłyszałam o zalaniu. Mogę pomóc.

— Nie trzeba. Praktycznie już skończyłem.

Sibel przez chwilę wahała się, jakby zbierała się na odwagę.

— Kiedyś mieliśmy napić się herbaty — przypomniała, przyglądając się jego twarzy. — Cansel mi o tym wspomniała. Odpowiedziałam, że może później, gdy wszystko się uspokoi, ale…

Poyraz odłożył narzędzie na stół i spojrzał na nią uważnie.

— Dobrze, że poruszyłaś ten temat, Sibel — powiedział poważnym tonem, robiąc krok w jej stronę. Wziął głęboki oddech, jakby przygotowywał się do trudnej rozmowy. — Myślę, że najlepiej będzie, jeśli powiem to wprost.

Sibel poczuła, jak serce zaczyna bić jej szybciej.

— Twoje miejsce w moim sercu jest wyjątkowe. Zawsze byłaś dla mnie ważna. Nasze matki uważają, że pasujemy do siebie… Ale to niemożliwe, Sibel.

Świat wokół niej nagle się zatrzymał. Przez ułamek sekundy miała nadzieję, że się przesłyszała, że zaraz doda coś, co zmieni sens jego słów. Ale nie.

Czuła, jak powietrze staje się cięższe, a w jej oczach zaczynają zbierać się łzy. Próbowała powstrzymać je siłą woli, ale nie potrafiła. Spojrzenie, które jeszcze chwilę temu było pełne ciepła i nadziei, nagle stało się puste i zagubione.

— Od zawsze uważałem cię za siostrę — dodał Poyraz łagodnie. — Nigdy nie mogłem spojrzeć na ciebie inaczej. Tego dnia, kiedy mieliśmy napić się herbaty, zamierzałem ci to powiedzieć.

Sibel przełknęła gulę w gardle, starając się zachować godność.

— Zrozumiałam… — wyszeptała. Zmusiła się do uśmiechu, choć jej twarz była napięta od tłumionych emocji. — Dobrze, że porozmawialiśmy.

Odwróciła się gwałtownie, czując, że dłużej tego nie wytrzyma.

— Idę. Nie chcę, by moi się martwili. Miłej pracy…

Szybkim krokiem wyszła z warsztatu, a gdy tylko znalazła się za rogiem, zatrzymała się i wzięła drżący oddech.

— Głupia — wyszeptała do siebie, mocno zaciskając powieki.

Nie chciała płakać. Nie tutaj. Nie przez niego. Ale mimo to czuła, jak łzy cicho spływają jej po policzkach.

***

Cansel weszła do pokoju dziennego i ciężko opadła na kanapę obok swojej teściowej. Jej twarz była napięta, a w oczach błyszczała złość pomieszana z rozczarowaniem.

— Mamo, jesteśmy skończeni! — wyrzuciła z siebie z trudem powstrzymywanym gniewem. — Poyraz powiedział Sibel, że uważa ją za siostrę!

Cennet, która w pierwszej chwili zamarła w napięciu, westchnęła nagle z ulgą.

— Na Boga! — dotknęła dłonią piersi, jakby uspokajała własne serce. — Myślałam, że wydarzyło się coś naprawdę złego.

Cansel spojrzała na nią jak na osobę, która kompletnie nie rozumie powagi sytuacji.

— Co może być gorszego od tego?! — syknęła, zaciskając dłonie na podłokietniku kanapy. — Sibel mogła być najlepszym, co nas spotkało! Jest piękna, mądra, pochodzi z dobrej rodziny… A twój syn właśnie złamał jej serce! Jak znajdziemy kogoś lepszego? Czy to przez tę żebraczkę i jej bachora zmienił zdanie?!

Cennet potrząsnęła głową, marszcząc brwi.

— Nie, to niemożliwe! — zaprzeczyła stanowczo. — Poyraz opiekuje się nimi jedynie z dobroci serca.

Cansel prychnęła z niedowierzaniem.

— Nie wiem, mamo… — jej głos stał się chłodniejszy. — Ogień i proch nie mogą znajdować się blisko siebie. Nie zdziw się, jeśli pewnego dnia stanie przed tobą i poprosi, byś pozwoliła jej ucałować twoją rękę jako przyszła synowa.

Cennet pobladła.

***

Po rozmowie z teściową gniew Cansel jeszcze bardziej się zaostrzył. Nie mogła znieść myśli, że jakaś obca kobieta wkradła się w życie Poyraza i tak łatwo zajęła miejsce, które powinna była mieć Sibel. A teraz, gdy jej plan się nie powiódł, musiała znaleźć inny sposób, by się jej pozbyć.

Z chłodnym uśmiechem sięgnęła po małą buteleczkę wody utlenionej, którą Nana trzymała w łazience. Każdego dnia używała jej do przemywania rany, a Cansel miała zamiar zadbać o to, by kolejna dezynfekcja nie przyniosła ulgi, a wręcz przeciwnie.

Bez wahania opróżniła zawartość buteleczki do umywalki, po czym napełniła ją wodą z ubikacji. Zatkała korek i potrząsnęła, by wyglądała tak samo jak wcześniej.

— Zobaczymy, jak długo jeszcze wytrzymasz, dziewczyno — mruknęła do siebie, odkładając butelkę na miejsce.

***

Ferit spędzał wspólny dzień z Dogą i w ramach niespodzianki zabrał ją do swojego domu. Dziewczynka była zachwycona, ale Ayse… niekoniecznie.

Nie mogła mu tego zabronić. Sąd przyznał mu prawo do widzeń, a ona sama obiecała córce, że nie będzie więcej kłócić się z jej ojcem. Mimo to nie mogła pozostawić wszystkiego bez kontroli.

Po krótkim namyśle podjęła decyzję. Znalazła w pokoju Dogi jej ulubionego pluszaka, po czym delikatnie rozpruła szew na plecach i wsunęła do środka małe urządzenie podsłuchowe.

— Lepiej wiedzieć, co mówi do niej, kiedy mnie przy niej nie ma — szepnęła do siebie, po czym starannie zaszyła zabawkę i przycisnęła ją do piersi, zamykając na chwilę oczy.

Następnie ruszyła w stronę domu Ferita. Miała zamiar dostarczyć córce pluszaka osobiście. Nie mogła pozwolić, by jakiekolwiek słowo, gest czy kłamstwo ojca wpłynęło na jej dziecko.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Emanet 636. Bölüm i Emanet 637. Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy