„Miłość i nadzieja” – odcinek 171 – szczegółowe streszczenie
Bülent domaga się od Gonul wyjaśnień. Musi wiedzieć, co takiego zrobiła jego siostra.
— Pamiętasz dzień, kiedy poznałam Naciye? — pyta Gonul, patrząc mu prosto w oczy.
— Oczywiście, że pamiętam. Była dla ciebie miła, traktowała cię z szacunkiem.
— To było pierwszego dnia. Następnego poprosiła mnie o spotkanie, ale tym razem przyszła z torbą pełną pieniędzy.
Bülent szeroko otwiera oczy.
— Co?! Naciye dała ci torbę z pieniędzmi?!
— Chciała mi ją dać.
— Po co?
— Żebym cię zostawiła — odpowiada Gonul, a w jej głosie słychać cień tamtego szoku. — Myślałam, że żartuje, ale ona mówiła całkiem serio. Powiedziała, żebym wzięła pieniądze i zniknęła z twojego życia.
— I co zrobiłaś?
— Oczywiście odmówiłam. Powiedziałam jej, że nie wezmę tych pieniędzy i że wszystko ci powiem. Ale wtedy zmieniła taktykę. Zaczęła grozić. Spotkała się z moim starszym bratem i wmówiła mu, że jestem z tobą tylko dla pieniędzy. A on… on jej uwierzył. Naciskał, żebym cię zostawiła.
Bülent zaciska szczęki.
— I zrobiłaś to — mówi twardo, nie kryjąc rozczarowania.
— Nie miałam wyjścia — szepcze Gonul.
— Jesteś niesamowita, Gonul! Dlaczego nie przyszłaś do mnie i nie powiedziałaś prawdy?!
— Twoja siostra nie dała mi takiej możliwości. Ale nigdy nie przestałam cię kochać. Nie chciałam, żebyś był nieszczęśliwy. Nie chciałam, żebyś musiał wybierać między mną a swoją rodziną.
Bülent kręci głową, chcąc coś powiedzieć, ale nagle rozbrzmiewa dźwięk jego telefonu. Na wyświetlaczu pojawia się imię jego żony. Mężczyzna oddala się o kilka kroków i odbiera.
— Dlaczego nie odbierałeś, Bülencie?! — pyta zirytowana Feraye.
— Byłem na spotkaniu z klientem — odpowiada bez chwili zawahania.
— Musisz natychmiast wrócić do domu. Belkis i Ege przychodzą dziś wieczorem, żeby prosić o rękę Melis.
Bülent zamiera. Jest w jeszcze większym szoku niż po tym, co usłyszał od Gonul.
***
Arda, ukrywając twarz pod kominiarką, nagle wyskakuje zza rogu i brutalnie wyrywa Zeynep torebkę z ręki. Dziewczyna potyka się i upada na drogę, sycząc z bólu.
Całą scenę zauważa Ege, który bez wahania rzuca się w pogoń za zamaskowanym napastnikiem.
Arda biegnie na oślep przed siebie, ale po chwili zbacza w boczną uliczkę, gdzie otwiera skradzioną torebkę. Jego wzrok od razu pada na kopertę z raportem toksykologicznym. Bez chwili zastanowienia chowa ją do kieszeni, a resztę rzeczy porzuca na drodze.
Ege wciąż jest tuż za nim. Arda, nie mając innego wyjścia, przeskakuje przez wysoki płot i znika za rogiem. W pośpiechu nie zauważa jednak, że coś wypada mu z kieszeni – charakterystyczna, cylindryczna zawieszka.
Kilka sekund później Ege zatrzymuje się, ciężko dysząc. Zauważa zgubiony przedmiot i podnosi go z ziemi, marszcząc brwi.
Zeynep, kulejąc, podchodzi do niego, ocierając rozcięty łokieć.
— Ten drań mi uciekł — mówi Ege, wciąż zdyszany — ale odzyskałem twoją torebkę. Sprawdź, czy niczego nie brakuje.
Dziewczyna zagląda do środka i przeszukuje zawartość.
— To dziwne… Wszystko tu jest — mówi z niedowierzaniem. — Portfel, telefon… nic nie zginęło.
Podnosi na niego wzrok i, mimo bólu, uśmiecha się lekko.
— Swoją drogą… ten garnitur dobrze na tobie wygląda.
Ege parska cicho, po czym podaje jej ramię.
— Chodź, odwiozę cię.
Delikatnie prowadzi Zeynep do swojego samochodu, ale wciąż trzyma w dłoni zawieszkę. Nie może oprzeć się wrażeniu, że już kiedyś ją widział.
***
Bülent wraca do domu i od razu daje upust swojej frustracji.
— Nie ma mowy, Melis! Nie zgadzam się na te zaręczyny! Nawet mnie nie zapytałaś o zdanie, zanim przyjęłaś jego oświadczyny?!
— Czy naprawdę muszę pytać o pozwolenie?! — oburza się Melis.
— Bülent, wszystko jest już przygotowane — wtrąca Feraye, próbując go uspokoić.
— Tatusiu, ja kocham Egego! To dla mnie najważniejszy dzień w życiu!
Mężczyzna patrzy na nią surowym wzrokiem.
— Spójrz prawdzie w oczy, Melis. Gdybyś nie próbowała się zabić, czy Ege w ogóle poprosiłby cię o rękę?
Melis blednie.
— Co to ma znaczyć, tato?!
— To znaczy, że zostawił cię bez wahania. A teraz wrócił, bo uznał, że nie ma innego wyjścia.
— Może i mnie zostawił, ale pokazałam mu, jak bardzo go kocham! Tato, mężczyzna, którego kocham od dzieciństwa, chce się ze mną ożenić! Moje marzenie się spełnia, a ty próbujesz je zniszczyć! Gdybyś tu był, zobaczyłbyś, jak bardzo Ege jest szczery. Mama i ja dzwoniłyśmy do ciebie godzinami, ale nie raczyłeś odebrać!
Zalewając się łzami, Melis ucieka do swojego pokoju.
Feraye nie zamierza odpuszczać.
— Bülencie, przecież rozmawiałeś z Egem. Kazałeś mu wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, prawda?
— Tak, powiedziałem mu to, ale on oświadczył się tylko dlatego, że Melis próbowała się zabić, a nie dlatego, że naprawdę ją kocha. Wiem, jak to się skończy.
— Nie możesz być tego pewien. Może czas, byś zaczął słuchać serca swojej córki, a nie własnych uprzedzeń.
Z tymi słowami Feraye wychodzi, zostawiając męża samego z jego myślami. Mężczyzna zaciska szczęki, czując, jak narasta w nim frustracja. Ma wrażenie, że stracił kontrolę nad sytuacją, ale wie, że nie może teraz nic zrobić.
***
Wieczorem dom wypełnia się gośćmi, a atmosfera jest pełna radosnego oczekiwania. Melis promienieje szczęściem, wpatrując się w Egego jak w spełnienie wszystkich swoich marzeń. Bulent obserwuje to wszystko z ponurą miną, ale nie robi już żadnych sprzeciwów. Ceremonia zaręczynowa przebiega zgodnie z planem.
Z boku, niepostrzeżenie, stoi Zeynep. Patrzy na zakochaną Melis i Egego, a jej serce rozpada się na kawałki. Czuje, jak łzy palą jej oczy, ale uparcie powstrzymuje je przed spłynięciem po policzkach. Nikt nie może zobaczyć jej bólu. Nikt nie może wiedzieć, jak bardzo cierpi.
Kiedy i gdzie zostanie wyemitowany odcinek 171. „Miłości i nadziei”?
Odcinek 171. serialu „Miłość i nadzieja” (oryg. Aşk ve Umut) zadebiutuje na antenie TVP2 w czwartek, 10 kwietnia, o godzinie 17:20. Aby zobaczyć więcej streszczeń tego serialu, kliknij tutaj: Miłość i nadzieja streszczenia.













