Miłość i nadzieja odc. 371: Cavidan żąda od Feraye 20 milionów!

Feraye jest poruszona.

„Miłość i nadzieja” – odcinek 371 – szczegółowe streszczenie

Feraye w pośpiechu wchodzi do domu Şükrü, nie wiedząc, że zaledwie kilka kroków za nią, skryty w cieniu, podąża Kuzey. Śledził ją od chwili, gdy tylko wyszła z domu — był pewien, że przyjdzie właśnie tutaj. Coś w jej zachowaniu, w nagłych kłamstwach i panicznym zaprzeczaniu wszystkiemu, nie dawało mu spokoju.

Kuzey pragnie w końcu odkryć prawdę. Zrozumieć, co naprawdę łączy Feraye z Cavidan i Bahar, i dlaczego nagle zaczęła je bronić.

W salonie Cavidan podrywa głowę, udając uprzejme zaskoczenie.

– Pani Feraye, jak miło… – zaczyna, lecz natychmiast jej spojrzenie staje się czujne. – Bahar, wyjdź na zewnątrz. Musimy porozmawiać same.

– Ale mamo… – Bahar próbuje zaprotestować.

– Powiedziałam: wyjdź. – Ton Cavidan nie znosi sprzeciwu.

Bahar przewraca oczami, ale opuszcza salon. Cavidan od razu przybiera pozę pani domu, nonszalancko rozsiadając się na kanapie.

– Wybacz, trochę pokorzystałam z twojego płaszcza – mówi, przeciągając słowa. Zrzuca płaszcz Feraye na oparcie krzesła. – I z twojego pierścionka. – Podnosi dłoń, ukazując ciężki złoty pierścień wysadzany kamieniami. – Przyznaj sama, że wygląda na mnie wspaniale. Aż żal zwracać.

Feraye zaciska usta.

– Przyszłam zapytać, gdzie jest moja córka. – mówi głosem tak napiętym, że prawie drży.

Cavidan parska śmiechem.

– Och, uspokój się. Nie rzucaj się jak porywana koza. – Sięga po filiżankę herbaty i spokojnie upija łyk. – Trzymam twój sekret. Nie zdradziłam go nawet Bahar. – Jej usta wyginają się w złośliwy uśmiech. – Ale wiesz… wszystko ma swoją cenę. Zwłaszcza sekrety.

– Czego chcesz? – pyta ostro Feraye.

Cavidan przeciąga palcem po pierścieniu.

– Informacje, które posiadam, są bezcenne. Zastanawiam się, jak bardzo.

Robi krótką pauzę dramatyczną.

– Powiedzmy… dwadzieścia milionów.

– CO?! – Feraye podrywa się nagle. Jej oczy są jak spodki.

– Dwadzieścia milionów… i to nagranie, na którym Bahar spycha Hulyę z balkonu – kończy Cavidan z uśmiechem, który mógłby zamrozić ogień.

***

W tym czasie Kuzey ostrożnie otwiera drzwi samochodu Feraye, zostawionego na drodze. Schyla się między siedzenie a dywanik, dostrzegając coś błyszczącego. Ujmuje w palce mały, podłużny pendrive.

– Zobaczmy, jak wygląda to nagranie… – mruczy pod nosem.

Nie wie, że kilkadziesiąt metrów dalej na drogę wychodzi Bahar. Gdy zauważa otwarte drzwi samochodu, wpada w histerię.

– Złodziej! Ktoś się włamał! Mamo! – krzyczy i biegnie w stronę domu.

Zaalarmowane krzykami Cavidan i Feraye wybiegają na zewnątrz.

– Ktoś włamał się do samochodu! – dyszy Bahar.

Feraye rzuca się biegiem w stronę auta. Drzwi są już zamknięte, ale kątem oka dostrzega ruch. Ktoś ukrywa się za samochodem zaparkowanym tuż obok.

– Hej! Kim jesteś?! – woła ostro.

Kuzey powoli podnosi głowę, przykładając palec do ust.

– Ciociu, spokojnie. Porozmawiamy później – szepcze.

Feraye posyła mu pytające spojrzenie, ale wraca na podwórko tak szybko, jak wyszła.

Cavidan natychmiast podchodzi do niej.

– Feros, co się stało? Złodziej uciekł?

– Nie, nikogo tam nie było – kłamie Feraye gładko. – W emocjach zapomniałam zamknąć auto. Pewnie jakieś dzieciaki z sąsiedztwa chciały zajrzeć do środka. I tak nie miałyby co ukraść.

Cavidan uśmiecha się chłodno.

– Ta okolica nie jest taka jak twoje luksusy. Oby Bóg sprawił, że i my będziemy mogły przeprowadzić się w bezpieczne miejsce, gdy dostaniemy od ciebie dwadzieścia milionów. W każdym razie, jeśli samochód już zamknięty, wróćmy do naszej rozmowy. Bahar, ty zostań i pilnuj samochodu.

Cavidan i Feraye wchodzą do środka. Bahar zostaje na zewnątrz, oddychając ciężko.

***

Kuzey zatrzaskuje za sobą drzwi auta, jakby chciał odciąć się od całego chaosu ostatnich godzin. Otwiera laptop. Wpina pendrive do portu USB i czeka, aż pojawi się zawartość. Jego palce drżą delikatnie z napięcia.

Jest tylko jeden plik.

Otwiera go.

Na ekranie uruchamia się nagranie z drona. Widzimy balkon, sylwetki, a potem… moment, który sprawia, że Kuzeyowi zamiera serce.

Bahar.

Bez wahania.

Bez cienia zawahania.

Spychająca jego siostrę w dół.

Kuzey wpatruje się w obraz jak w koszmar. Czuje, jak podnosi mu się ciśnienie. Jak wszystko w nim wrze.

Feraye twierdziła, że nie ma żadnego nagrania. Że Yildiz źle ją zrozumiała.

Teraz widzi prawdę.

– Czym one ci grożą, ciociu? – szepcze do siebie, czując, jak gniew miesza się z bólem.

Z trzaskiem zamyka laptop. Wysiada z auta gwałtownie, jakby brakowało mu powietrza.

***

Kuzey upewnia się, że znaleziony w garażu guzik należy do Bahar. Następnie, gdy Feraye wraca do samochodu po rozmowie z Cavidan, wyrasta przed nią jak spod ziemi.

– Yildiz mówiła prawdę. – Jego głos brzmi ostro, twardo. Wyciąga przed siebie pendrive. – To nagranie było w twoich rękach od samego początku. Yildiz nie wymyśliła sobie tego.

Feraye blednie. Przez sekundę wygląda, jakby zabrakło jej tchu.

Kuzey kontynuuje, nie dając jej wytchnienia:

– I ja też miałem rację. To Cavidan i Bahar cię porwały. Nie zaprzeczaj. – Robi krok w jej stronę. – Dlaczego ukryłaś przede mną to nagranie? Czego one od ciebie chcą? Dlaczego tutaj przyjechałaś?

Jego oczy wbijają się w nią jak ostrza.

– Słucham cię, ciociu – dodaje ciszej, ale z jeszcze większą determinacją. – Teraz powiesz mi wszystko.

***

Belkis stoi w salonie niczym skamieniała, gdy prawda o śmierci Melodi rozrywa jej wnętrze na strzępy. W dłoniach trzyma śnieżną kulę – prezent dla wnuczki, symbol miłości, która miała trwać pokolenia. Nagle jej palce drżą, uginają się, a kula wypada i z hukiem rozbija się o stopień schodów, rozsypując się na odłamki szkła i brokatu – jak roztrzaskane serce matki.

Bulent i Ege dopadają do niej, chwytają pod ramiona i pomagają usiąść na kanapie, ale Belkis nie przestaje krzyczeć. Jej głos rozsadza ściany.

– Gdzie ona jest?! Gdzie?! – ryczy. – Gdzie jest ta blond dziwka?! Gdzie jest morderczyni mojej córki?!

Bulent próbuje ją uspokoić, choć sam jest blady jak kreda.

– Belkis… proszę, nie reaguj tak. Ona za to zapłaci. Melodi będzie pomszczona.

Ale jego słowa tylko dolewają oliwy do ognia.

– Zapłata?! – Belkis uderza dłonią w pierś, jakby chciała wyrwać z niej ból. – Czy moja córka wróci dzięki tej „zapłacie”? Czy stanie przede mną znowu?! Gdzie jest moja Melodi?! – Jej głos łamie się. – Moja córka obróciła się w pył… PYŁ!

Ege obejmuje matkę mocno, a rozpacz w jego oczach odbija jej cierpienie.

– Mamo… musimy zachować spokój – szepcze, choć sam ma drżący głos.

Belkis patrzy na odłamki śnieżnej kuli leżące na podłodze i nagle chwyta się za usta, jakby dopiero teraz zrozumiała ironię losu.

– Kupiłam tę kulę mojej wnuczce… – mówi, walcząc o każdy oddech. – Melodi kochała śnieżne kule. Pamiętasz, synu? Mogła patrzeć na nie godzinami. Zbierała je z całego świata…

Łzy spływają jej strumieniami po twarzy.

– Chciałam, żeby moja wnuczka miała tę samą pasję. Żeby Melodi… mogła to widzieć. Żeby patrzyła, jak jej bratanica trzyma kulę… – Jej głos załamuje się do szeptu: – Ale Melodi już nie ma. Moja córka odeszła. Umarła. Rozpadła się na pył, a ja… ja nie mam nawet do kogo mówić „córeczko”…

Belkis wtula głowę w pierś Egego i wybucha potwornym, rozdzierającym szlochem, który przeszywa dom jak nóż.

Jej ból jest tak intensywny, że zdaje się wypełniać powietrze, rozlewając się po ścianach, podłodze, każdym oddechu.

Bulent stoi obok, bezradny, ściskając dłonie w pięści.

***

Zeynep i Cihan siedzą blisko siebie na rozłożonej wersalce w domu Gönül. W pokoju panuje przytłumione światło, a atmosfera jest ciężka od emocji. Zeynep właśnie kończy długą relację z ostatnich wydarzeń.

– Tak więc Ceylan… czyli Seda… jest zabójczynią Melodi – kończy, a jej głos drży.

Cihan wpatruje się w nią, udając szok. Nerwowo pociera dłonie, jakby chciał je ogrzać, choć jego wnętrze jest zimne i wyrachowane.

– Jak to możliwe? – pyta, starając się, by zabrzmiało to naturalnie. – I gdzie ona jest teraz?

– Nie wiadomo. – Zeynep wzdycha. – Wczoraj po prostu… zniknęła. Jakby zapadła się pod ziemię.

– Czyli uciekła, żebyście nie zgłosili jej na policję?

– Nie wiem… – odpowiada bez przekonania. – W każdym razie… czas na twoje lekarstwa. Przyniosę je.

Zeynep wstaje i wychodzi z pokoju.

Gdy tylko znika za drzwiami, Cihan momentalnie zrzuca z twarzy maskę troski. Szybkim ruchem wyciąga z kieszeni spodni mały woreczek z białym proszkiem. Rozcina go, wsypuje zawartość do szklanki z sokiem pomarańczowym i miesza łyżeczką, aż napój staje się idealnie jednolity. Na jego twarzy pojawia się cień uśmiechu – krótki i niepokojący.

Chwilę później Zeynep wraca z wodą i tabletkami.

– Opiekujesz się mną, ale sama nic nie zjadłaś – mówi Cihan łagodnie, pochylając się do niej. – Tak być nie może.

– Powiedziałam, że nie mam ochoty.

– Dobrze, ale przynajmniej napij się soku pomarańczowego. – Wskazuje na szklankę, tę samą, której właśnie dotykały jego palce.

– Nie chcę.

Cihan kiwa głową, jakby podejmował wielką decyzję.

– W takim razie ja też nie przyjmę lekarstw – oznajmia cicho, ale stanowczo.

Zeynep marszczy brwi.

– Cihan… to nie jest właściwy moment, żeby być upartym.

– Właśnie, że jest – mówi z udawaną delikatnością, ujmując jej dłoń. – Jesteś dla mnie najcenniejszą osobą na świecie, Zeynep. Nie chcę, żebyś się rozchorowała. Proszę… napij się. Choć trochę.

Dziewczyna waha się, ale w końcu wzdycha.

– Dobrze… w porządku.

Sięga po szklankę i podnosi ją do ust.

Wypija całość — szybko, bez przerywania.

Cihan patrzy na nią uważnie. Zbyt uważnie.

A w jego spojrzeniu pojawia się coś, czego Zeynep nie jest w stanie dostrzec.

Jeszcze nie teraz.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Aşk ve Umut. Inspiracją do jego stworzenia był film Aşk ve Umut 281. Bölüm dostępny na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tego odcinka, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy

  • Miłość i nadzieja odc. 177: Sila w szoku! Kuzey łamie jej serce!

    Sila nie może przestać myśleć o słowach Kuzeya, które usłyszała poprzedniego wieczoru. Gdy mężczyzna śpi, składa pocałunek na jego policzku. Chcąc zrobić na nim wrażenie, pierwszy raz w życiu się maluje, ale efekt okazuje się katastrofalny. Zanim zdąży zmyć makijaż, wpada na Kuzeya, a chwilę później dołącza jego rodzina. Wszyscy z trudem powstrzymują śmiech, a Sila marzy, by zapaść się pod ziemię. Melis przypadkiem podsłuchuje rozmowę ojca i Yigita. Dowiaduje się, że brat wdał się w bójkę, broniąc matki kolegi. Nie ufa jednak wersji ojca i postanawia odkryć prawdę. Po rozmowie z Egem Zeynep zaczyna łagodniej patrzeć na matkę, ale ich wspólne śniadanie szybko zmienia się w konfrontację. Kuzey wręcza Sili prezent, który okazuje się zestawem podręczników dla Bahar. Dziewczyna myślała, że to coś dla niej, co jeszcze bardziej podsyca jej rozczarowanie. W końcu pyta Kuzeya o jego wyznanie miłości. Mężczyzna odpowiada, że powiedział to tylko po to, by odstraszyć Kadira. Sila czuje, jak jej serce pęka.

  • Miłość i nadzieja odc. 117: Bulent znajduje Ardę w szafie!

    Kuzey podejmuje ryzykowną grę, by zdobyć dowody na spisek Suata. Oświadcza się Handan w spektakularny sposób, choć jego serce wciąż bije dla Elif. Tymczasem Arda zostaje przyłapany w domu Zeynep przez Bulenta, co prowadzi do napiętej konfrontacji i serii wymuszonych kłamstw. W tym czasie Ege, zapominając o urodzinach swojej siostry Melodi, zgadza się na pomysł Melis, by zorganizować przyjęcie-niespodziankę. Naciye odkrywa dowód przelewu Suata na rzecz Kubilaya. Ten jeden dokument może oczyścić panią Murvet z zarzutów, ale zdobycie go wymaga sprytu i odwagi. Czy Kuzey zdoła przechytrzyć Suata, nie tracąc zaufania Elif?

  • Miłość i nadzieja odc. 343: Sila opuszcza dom Kuzeya!

    Cihan i Seda próbują zatrzeć ślady po zbrodni, ale Ege depcze im po piętach. Gdy zbliża się do prawdy, Cihan prowokuje pożar w laboratorium, by zniszczyć dowody. Ege, podejrzewając, że Cihan coś ukrywa, znajduje w jego domu kolczyk, który prowadzi go coraz bliżej odkrycia tajemnicy Sedy. Zeynep przygotowuje się do zaręczyn z Cihanem, nie wiedząc, że mężczyzna prowadzi podwójną grę. Ege wpada w konflikt z matką i Melis, które stają po stronie Cihana. Seda powraca do domu Feraye z uśmiechem triumfu — jej plan działa, a pożar zniszczył wszystkie ślady. Bahar, Naciye i Cavidan zmuszają Silę do opuszczenia domu Kuzeya.

  • Miłość i nadzieja odc. 280: Kuzey ogląda nagranie Alpera!

    W domu Feraye dochodzi do gwałtownej kłótni – Melis oskarża Zeynep o odbieranie jej bliskich, wyliczając kolejno ojca, Yigita, Egego, Ardę, a nawet Nazire i Yildiz. Zeynep próbuje tłumaczyć, że nigdy nie chciała jej niczego zabrać, lecz Melis w furii zarzuca jej hipokryzję i grozi, że nie wybaczy kolejnej straty. Zrozpaczona Zeynep ucieka z domu, a za nią rusza Ege, powstrzymany przez Feraye, która błaga, by nie mówił dziewczynie prawdy o tym, że jej ojcem jest Bülent. Sila wyjawia Leventowi dramatyczną historię choroby Bahar i swoją przysięgę, że ochroni ją przed cierpieniem. Chce opuścić szpital, lecz Levent stanowczo jej zabrania. Kuzey odkrywa, że Yildiz i Hulya były uwięzione, a Hulya pokazuje mu nagranie Alpera, które dowodzi niewinności Sili. Wstrząśnięty Kuzey poprzysięga naprawić swój błąd.

  • Miłość i nadzieja odc. 116: Suat wpada w pułapkę Kuzeya!

    Handan postanawia przesunąć ślub o tydzień, wierząc w astrologiczne ostrzeżenia o retrogradacji Merkurego. Suat, myśląc, że jest szantażowany przez Kubilaya, udaje się do parku, gdzie ujawnia swoje mroczne sekrety – przyznaje się do zniszczenia życia Elif i manipulacji, by rozdzielić ją z Kuzeyem. Nie wie jednak, że Kuzey uważnie śledzi każdy jego ruch. Melis i Ege jedzą śniadanie po wspólnie spędzonej nocy. Tymczasem Zeynep znajduje list od Egego, który przypomina jej o ich miłości.

  • Miłość i nadzieja odc. 345: Yildiz odkrywa, kto naprawdę nosi dziecko!

    Kuzey wraca ze szpitala wraz z Bahar i Cavidan; lekarz potwierdza ciążę Bahar, choć Kuzey uważa wynik za fałszywy. Yildiz podejrzewa kłamstwo. Kuzey, załamany myślą o reakcji Sili, dowiaduje się od Yildiz, że do testu ciążowego podeszły razem Bahar i Cavidan, a faktycznie to Cavidan może być w ciąży. Sila, przekonana o prawdziwości testu, chce odejść, ale Kuzey prosi o 24 godziny, by udowodnić oszustwo. Tymczasem Ege nadal podejrzewa Cihana o podwójne życie i naciska Sedę, która ukrywa, że współpracuje z bratem i odpowiada za śmiertelny wypadek. Cavidan zmaga się z ciążowymi mdłościami, które potwierdzają podejrzenia Yildiz i Kuzeya.