„Dziedzictwo” Odc. 808 – streszczenie
W drodze do lekarza samochód Yamana niespodziewanie ulega awarii na leśnej drodze. W rzeczywistości nic się nie stało – to przemyślany plan mężczyzny, by spędzić z Naną kilka godzin sam na sam, w miejscu, gdzie nie będzie mogła uciec ani przed nim, ani przed swoimi uczuciami.
Spacerując w pobliżu, Nana nagle zauważa ptasie gniazdo leżące na ziemi. Z pomocą Yamana ostrożnie umieszcza je z powrotem na drzewie. Po chwili do gniazda przylatuje ptak.
– Zobacz, mama ptak wróciła! – mówi Nana, z podekscytowaniem zadzierając głowę. – Myślę, że jest zadowolona, że jej pomogliśmy.
– Nie tylko ten dom uratowałaś – odpowiada Yaman z lekkim uśmiechem.
– Co masz na myśli? Przecież tylko włożyliśmy gniazdo na miejsce.
– Nie zależy ci na jeszcze jednym małym ptaszku?
– Masz na myśli tygryska? – Nana patrzy na niego zaskoczona. – Ty też to zrobiłeś, nie tylko ja. Stałeś się dla mnie gniazdem.
Po chwili dodaje, spoglądając w bok:
– Ale nasze gniazdo jest iluzją. Ciągle się kłócimy, ciągle na mnie narzekasz.
– Tak, ciągle się kłócimy, bo jesteś tak samo odważna jak ja. – Yaman podchodzi bliżej, zmniejszając dystans między nimi. Nana cofa się, aż plecami dotyka pnia drzewa. – Jesteś wojowniczką. Nie znosisz niesprawiedliwości tak samo jak ja. Ale zapamiętaj jedno: chcę każdego dnia słyszeć twój głos.
Nana patrzy na Yamana w osłupieniu, niezdolna wydobyć z siebie choćby słowa.
– Chodź, musimy zebrać drewno, zanim zrobi się jeszcze zimniej – mówi Yaman, nagle wracając do codzienności, jak gdyby nic się nie stało. Potem odwraca się i zabiera do pracy.
***
Koray przybywa na komisariat i staje się świadkiem intymnej sceny między Feritem a Ayse.
– Odtąd będę z tobą – mówi Ferit, stojąc naprzeciwko Ayse i trzymając ją za ręce. – Nie odejdę, nawet jeśli będziesz mnie odpychać.
– Ayse? – odzywa się zaskoczony Koray, ogłaszając swoją obecność i przerywając romantyczną chwilę.
***
W następnej scenie Koray i Ayse rozmawiają w stołówce.
– Co ty robisz? – pyta Koray z wyrzutem. – Ledwie trzy dni temu Ferit rozstał się z Akasyą. Nie powinnaś trzymać się od niego z daleka, żeby tajemnica nie wyszła na jaw? Oszalałaś?
– Jestem trzeźwa, ale nie mogę tego samego powiedzieć o tobie – odpowiada spokojnie Ayse.
– Co to ma znaczyć?
– Nie zachowujesz się trzeźwo. Czy jestem ci coś winna? Jesteś moim ojcem, że muszę się przed tobą tłumaczyć?
– Nie jestem twoim ojcem, ale mam prawo zapytać. Czy ci się to podoba, czy nie, Doga postrzega mnie jako swojego ojca. Ja także kocham ją jak córkę. Dlatego muszę wiedzieć, co się dzieje.
– Chcesz wyjaśnień? Dobrze. – Ayse wyciąga telefon i podaje go Korayowi, pokazując zdjęcie wyników badań lekarskich. – Bardzo kocham Ferita. Przyjrzyj się temu. Ferit jest chory. Zostało mu bardzo mało życia. Będę z nim do końca. To choć trochę naprawi moją niesprawiedliwość względem niego. Wbij to sobie do głowy, jasne?
***
Nese i Volkan przypadkowo zamieniają się telefonami. Nese, przeglądając zawartość urządzenia Volkana, znajduje wiadomości od Nilay – jego rzekomej dziewczyny. Jest oszołomiona, ale szybko odkrywa, że Volkan ją okłamał. Nilay w rzeczywistości jest tylko jego koleżanką.
***
Aynur idzie na zakupy, pogodzona z utratą Yamana.
– To koniec – szepcze, przemierzając ulicę z zamyśleniem. – Jeśli pani Akca to zaakceptowała, nie mogę już nic zrobić. Ostatnia twierdza upadła. Muszę się z tym pogodzić.
Nagle zostaje napadnięta przez młodocianego oprycha, który wyrywa jej torebkę i ucieka. Nim zdąża zareagować, pojawia się Idris, który niespodziewanie przychodzi jej z pomocą. Jak się później okazuje, cała scena została przez niego ukartowana, by mógł zbliżyć się do kobiety.
– Dziękuję – mówi Aynur, gdy Idris zwraca jej torebkę. Przygląda mu się uważnie. – Wydaje mi się, że skądś cię znam.
– To niemożliwe – odpowiada Idris z pewnym siebie uśmiechem. – Gdybym zobaczył cię wcześniej, nigdy bym cię nie zapomniał. Może usiądziemy gdzieś, żebyś mogła dojść do siebie?
– Nie ma takiej potrzeby – odpowiada Aynur, zakładając torebkę na ramię i robiąc krok w tył. Jej głos jest chłodny, a spojrzenie stanowcze.
– Nie zrozum mnie źle – dodaje Idris. – Zbladłaś, może spadło ci ciśnienie. Pozwól, że zamówię ci ajran.
– Mam swoje sprawy. – Głos Aynur nie pozostawia miejsca na sprzeciw. – Podziękowałam, a to oznacza, że jesteśmy kwita. Idź swoją drogą.
Kobieta odchodzi, nie odwracając się za siebie, a Idris odprowadza ją wzrokiem.
– Jeszcze nie skończyliśmy, pani Aynur – szepcze pod nosem, z determinacją w głosie. – Jesteś moim biletem do domu Kirimliego.
***
W ostatniej scenie odcinka Ferit w niecodzienny sposób oświadcza się Ayse. Jego słowa i gesty poruszają Ayse do głębi, a ona ze wzruszeniem przyjmuje jego propozycję.
Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia był film Emanet 582. Bölüm dostępny na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tego odcinka, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.






















