Dziedzictwo odc. 851: Yusuf nagrywa Acara!

Yusuf nagrywa Acara telefonem.

„Dziedzictwo” Odc. 851 – streszczenie

Yaman nie może przestać analizować sytuacji – wyniki ekspertyzy grafologicznej oraz niespodziewana decyzja Acara o zerwaniu współpracy wciąż nie dają mu spokoju. Gdy siedzi w gabinecie pogrążony w myślach, do pokoju wchodzi Nana.

– Martwiłam się o ciebie. Wszystko w porządku? – pyta z troską.

Yaman wzdycha i wskazuje na dokument leżący na biurku.

– Zrozumiał, że mu nie ufam, więc sam postanowił się wycofać.

Nana spogląda na niego uważnie.

– Co teraz? Wiesz już, że Acar jest niewinny. Nie jest Trucizną, a my wciąż nie mamy pojęcia, gdzie się ukrywa ten drań.

Yaman kręci głową.

– To już mnie nie obchodzi. Najważniejsze, że nie udało mu się wkraść do mojej rodziny. Tylko to ma znaczenie.

Nana unosi brwi, po czym z lekkim uśmiechem mówi:

– Zaufanie to nie jest twoja mocna strona, prawda? Kiedyś miałam podobnie. Ale to się zmieniło, odkąd cię poznałam.

Yaman delikatnie ujmuje jej dłonie i patrzy jej prosto w oczy.

– Ty jedna nigdy nie zawiedziesz mojego zaufania. Bez wahania oddam ci swoje serce.

Nana odwzajemnia jego spojrzenie.

– Ja swoje już dawno ci oddałam. Tak bardzo ci ufam…

– Naprawdę? – Yaman uśmiecha się nagle i bez ostrzeżenia bierze ją na ręce.

– Co robisz?! Jesteś szalony! – Nana piszczy zaskoczona, oplatając rękami jego szyję.

– Sama powiedziałaś, że mi ufasz. Potraktuj to jako próbę przed ślubem. Po ceremonii też wezmę cię na ręce i zaniosę prosto do naszego pokoju.

Z lekkim rozbawieniem, ale i determinacją zanosi ją do sypialni i delikatnie kładzie na łóżku. Obejmuje jej twarz dłońmi i nachyla się bliżej.

– Najpierw zdejmę twój welon i będę długo patrzył ci w oczy… Dotknę twojej twarzy, a potem…

Nana gwałtownie podrywa się z miejsca, przerywając mu z paniką w oczach.

– Wystarczy tych ćwiczeń! – rzuca, po czym błyskawicznie ucieka z pokoju, bojąc się, że próby mogą przerodzić się w praktykę.

Yaman śmieje się cicho, obserwując jej reakcję.

– Jeszcze zobaczymy, moja pani… – mruczy pod nosem z rozbawieniem.

***

Wspólne chwile Ayse i Ferita nad morzem dobiegają końca. Nadszedł moment pożegnania – trudniejszy, niż oboje przypuszczali.

Ayse wręcza Feritowi niewielki pakunek. Gdy go otwiera, widzi ramkę z ich wspólnym zdjęciem z Dogą. Na odwrocie znajduje się odręczna wiadomość:
„Ty też jesteś naszą rodziną. Kochamy cię.”

Ferit przez chwilę w milczeniu wpatruje się w tekst, a Ayse uśmiecha się delikatnie.

– Doga poprosiła mnie, żebym tak napisała – wyjaśnia. – Ale nie tylko ona… Ja też tak uważam.

Ferit unosi wzrok, a jego oczy błyszczą od wzruszenia.

– Wy również jesteście moją rodziną – odpowiada cicho.

Ayse bierze głęboki oddech.

– Nie chciałam odkładać tego prezentu na później, ze względu na ślub i miesiąc miodowy. Wszystko się zmieni. Rozpoczynam nowy rozdział, nowe życie… Fericie, ja… – zatrzymuje się na chwilę, po czym dodaje z całego serca: – Dziękuję ci za wszystko.

Nagle przywiera do niego w mocnym uścisku, jakby chciała zatrzymać tę chwilę na zawsze. Jakby to naprawdę miało być ich ostatnie pożegnanie. Kto wie, może właśnie tak będzie…

W końcu Ayse delikatnie składa pocałunek na jego policzku, po czym odchodzi, nie oglądając się za siebie.

***

Ibo i Kara docierają do wspólnika Basak. Postępują z nim dokładnie tak, jak on wcześniej z Nese – pozbawiają go przytomności. Gdy mężczyzna odzyskuje świadomość, siedzi między nimi na tylnej kanapie radiowozu. Oboje patrzą na niego z satysfakcją, po czym wyciągają policyjne odznaki.

– Zrobiliśmy ci to samo, co ty zrobiłeś Nese – oznajmia Ibo z uśmiechem. – Ale bez obaw, my nie robimy takich świństw jak ty. Żadnych zdjęć.

Kara spogląda na niego lodowatym wzrokiem.

– Znaleźliśmy dowody na twoim telefonie – informuje chłodno. – Wiemy, że pozbawiłeś ją przytomności i spreparowałeś dowody, żeby ją wrobić.

Nachyla się bliżej, mówiąc niemal szeptem:

– Masz dwie opcje. Jeśli się przyznasz, dostaniesz dwa lata. Jeśli nie… pięć. Wybór należy do ciebie.

***

Tymczasem Yaman postanawia dać Acarowi jeszcze jedną szansę. Zaprasza go na przyjęcie urodzinowe Yusufa, licząc, że uda mu się przekonać go do współpracy. Acar przychodzi i przynosi prezent, ale postanawia wręczyć go dopiero na zakończenie imprezy.

W pewnym momencie wychodzi na taras, by odebrać telefon. Nie zauważa, że za nim, zaciekawiony jego zachowaniem, podąża Yusuf, który włącza nagrywanie na swoim telefonie.

– Potrzebuję wieku i wagi nowego uczestnika eksperymentu – mówi głos po drugiej stronie. – Muszę dobrać odpowiednią dawkę środka.

Acar odpowiada bez wahania:

– Nie jest wysoki. Ma osiem lat, ale jest zdrowy.

– Dobrze, dokonam niezbędnych obliczeń – oznajmia rozmówca, po czym się rozłącza.

Acar patrzy przed siebie i mówi cicho:

– Kiedy zorientują się, że Trucizna jest tuż obok nich… będzie już za późno.

Nie zdaje sobie sprawy, że jego słowa zostały nagrane.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia był film Emanet 613. Bölüm dostępny na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tego odcinka, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy