„Dziedzictwo” Odc. 800 – streszczenie
Akcja odcinka rozpoczyna się w magazynie. Nana i Yaman znajdują się w sytuacji nie do pozazdroszczenia – przykuci łańcuchami do krzeseł, jednak nie tracą ducha.
– Wspólnik Nedima musiał to zaplanować – mówi Kirimli, spoglądając na Nanę. – Nedim nie ma wystarczającej inteligencji, aby stworzyć tak złożony plan.
– Ciągle powtarzał, że ma tajnego partnera – oznajmia Nana. – Ale teraz przyszedłeś. Ty też jesteś moim tajnym partnerem. Jak mnie znalazłeś?
– Najpierw myślałem, że nie żyjesz – odpowiada Yaman. – Poszedłem na grób twojego brata, aby poprosić o przebaczenie, i wtedy zobaczyłem twój zegarek. Wiedziałem, że zostawiłaś mi znak. Później znalazłem cię na nagraniach z cmentarza.
– Ucieszyłeś się, kiedy dowiedziałeś się, że żyję? – pyta Nana z lekkim uśmiechem.
– Nie mogę powiedzieć, że byłem szczęśliwy. Bardziej trafne byłoby stwierdzenie, że wróciłem do życia. Nie wybaczyłbym sobie, gdybym cię stracił przez tego łajdaka.
W tym momencie do magazynu wchodzi Kazim, ukrywający twarz pod kominiarką. Kładzie telefon na ziemi przed Naną i Yamanem.
– Kirimli – odzywa się zniekształcony przez modulator głos dobiegający z telefonu.
– Kim jesteś?! – krzyczy Yaman. – Kim jest ten tchórz, który boi się stanąć przede mną?!
– Zastanawiasz się, kim jestem, prawda? – odpowiada głos, który w rzeczywistości należy do Idrisa. – Chcesz wiedzieć, kto przerwał twoją grę w chwili, gdy myślałeś, że zwyciężasz, ratując dziewczynę i łapiąc zdrajcę.
– Nie przedłużaj! Powiedz mi, kim jesteś!
– Powiem ci, kiedy cię zabiję. Wtedy dowiesz się, kim jestem. Na razie zdradzę tylko, że pochodzę z piekła i jestem twoim największym wrogiem.
– W takim razie stań przede mną i mnie zabij! – wyzywa Yaman. – Zobaczymy, czy masz dość odwagi!
– Nie mogę tego zrobić od razu. To nie jest takie proste. Nie wystarczy, że raz umrzesz. Najpierw zobaczysz, jak twoja ukochana odchodzi z twoim zdrajcą. To będzie twoja pierwsza śmierć, bo nie będziesz w stanie jej ocalić. Dopiero potem odbiorę ci życie.
– Stań przede mną! – domaga się Yaman.
– Bądź cierpliwy, Kirimli. Spotkamy się, kiedy nadejdzie czas. Najpierw jednak musimy rozwiązać mały problem. Podaj mi kod do swojego telefonu.
– Jeśli masz odwagę, przyjdź i wyciągnij go ode mnie – odpowiada Yaman z determinacją.
– Wiedziałem, że wielki Kirimli nie podda się bez walki – odpowiada Idris z chłodnym zadowoleniem. – Przejdźmy więc do planu B. – Na te słowa Kazim wyciąga broń i wymierza ją w Nanę.
– Ty łajdaku! Nie waż się tego robić! – krzyczy Yaman.
– Nie mów mu kodu! – Nana ostrzega Yamana, ale ten, widząc broń skierowaną w jej stronę, nie ma wyboru i podaje kod.
***
Kamera przenosi się na zewnątrz, gdzie stoją Idris i Nedim.
– Ten policjant wysłał mu wiadomość – mówi Idris, trzymając w dłoniach telefon Yamana. – Napisał: „Gdzie jesteś? Czy są jakieś wieści?”. Kiedy Yaman nie odpowiadał, dzwonił do niego kilka razy.
– Co robimy? Co jeśli zacznie coś podejrzewać i zacznie szukać Yamana?
– Nie zrobi tego. Teraz zaspokoję jego ciekawość.
Idris pisze wiadomość do Ferita: „Żadnego postępu. Dam ci znać, kiedy coś się zmieni”. Po chwili przychodzi odpowiedź od komisarza: „Oczywiście, będziemy w kontakcie”.
***
Nese pojawia się na komisariacie, gdzie rozmawia ze swoją siostrą. Volkan staje się przypadkowym świadkiem tej rozmowy.
– Siostro, mówiłam ci, że Timur prawi mi miłe rzeczy – przypomina Nese. – Ale w rzeczywistości to Volkan mówi mu wszystko, a Timur słucha go przez słuchawkę. Przyszłam, żeby skonfrontować się z Volkanem twarzą w twarz.
– Pociągniesz go do odpowiedzialności? Mądry ruch – chwali ją Ayse. – Volkan nie miał prawa tak się zachowywać. Ci mężczyźni czasem są tak egoistyczni.
Volkan, nie zdradzając swojej obecności, odchodzi.
– Zostałem przyłapany – mówi do siebie z irytacją. – Co, jeśli Nese zapyta mnie, czy to naprawdę moje uczucia? Ma prawo być zła – nazywałem ją „maleńką” i traktowałem jak młodszą siostrę. Ale teraz myślę inaczej. Zrobię wszystko, żeby nie odkryła, co naprawdę czuję.
Kamera przenosi się z powrotem do biura, gdzie siostry kontynuują rozmowę.
– Uspokój się, źle mnie zrozumiałaś – mówi Nese. – Dlaczego miałabym pociągać go do odpowiedzialności? Chcę odkryć jego prawdziwe uczucia. Powiedział mi tyle pięknych rzeczy. Jestem zaskoczona, jak dobrze mnie zna. Takie słowa może powiedzieć tylko ktoś, kto kocha. Czy on…
– Siostro, muszę teraz coś załatwić. Kiedy skończę, napijemy się kawy i o wszystkim porozmawiamy. – Ayse przerywa jej delikatnie.
***
W kolejnej scenie Ayse i Ferit spotykają się na korytarzu. Dziewczyna próbuje go ominąć i odejść, ale on ją zatrzymuje.
– Jeżeli znowu chcesz mi powiedzieć, żebym odeszła, moja decyzja pozostaje niezmienna. To ty odejdziesz! – mówi stanowczo Ayse.
– Tak, odejdę – potwierdza Ferit, czym zaskakuje Ayse. Spodziewała się kontynuacji jego oporu, a nie takiej kapitulacji. – Kochałem cię naprawdę mocno. Nie wiem, jak do tego doszło, ale staliśmy się ludźmi, którzy nieustannie się ranią. Najlepiej będzie, jeśli przestaniemy przebywać w jednym miejscu. Muszę obrać nową drogę, bo inaczej to będzie tortura zarówno dla mnie, jak i dla ciebie. Powiem szefowi, że chcę odejść. – Po tych kieruje kroki do gabinetu inspektora.
***
W ostatniej scenie odcinka Volkan rozmawia z Nese.
– Wreszcie odnalazłem swoje szczęście – mówi z uśmiechem. – Jestem w nowym związku.
Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia był film Emanet 577. Bölüm dostępny na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tego odcinka, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.















