Dziedzictwo odc. 503 i 504: Szokujące odkrycie Duygu!

Duygu za kratkami.

„Dziedzictwo” – Odcinek 503 – Streszczenie

Zuhal, ukrywając twarz pod daszkiem czapki, przemierza miasto szybkim krokiem. Nagle odbiera telefon od Seher.
– Miałaś rację w tym, co mi powiedziałaś – zaczyna drżącym głosem żona Yamana.
– Kochana, czy płaczesz? Czy on coś ci zrobił? – pyta Zuhal z pozorną troską.

– Przypomniałam sobie wszystko – odpowiada Seher, a w jej głosie słychać strach. – Pamiętam, jak próbował mnie zabić. Gonił mnie z bronią w ręku, krzyczał, żebym się zatrzymała. Strzelił, kiedy uciekałam. Pamiętam to wyraźnie – moje serce waliło jak oszalałe. Broń się zacięła, naboje się skończyły, i tylko to mnie uratowało. Potem, żeby się obronić, strzeliłam do niego.

– Nie mogę w to uwierzyć… To, co powiedziałaś, jest przerażające – mówi Zuhal, udając współczucie. – Naprawdę chciałabym się mylić, ale to, co mówisz, potwierdza wszystko.

– Co teraz mam zrobić? – pyta zrozpaczona Seher.
– Teraz dobrze mnie posłuchaj – odpowiada Zuhal z chłodną stanowczością. – Nie mów mu, że sobie wszystko przypomniałaś. Ostrzegałam cię, jacy są tacy mężczyźni. Jeśli zorientuje się, że stracił nad tobą kontrolę, pokaże swoje najgorsze oblicze. Próbował cię zabić raz, zrobi to ponownie. Nie jesteś tam bezpieczna.

– Ale co ja mogę zrobić? – Seher wydaje się na granicy załamania.
– Ucieknij z tego domu. Natychmiast. Nie oglądaj się za siebie. Potem daj mi znać, gdzie jesteś – przyjdę po ciebie. Jeśli się zjednoczymy, nikt nas nie znajdzie. Będę cię ukrywać tak długo, jak będzie trzeba.
– Masz rację – zgadza się Seher, z determinacją w głosie. – Ucieknę od niego. Nie mam innego wyjścia.

Kiedy rozmowa się kończy, Zuhal uśmiecha się pod nosem i mówi do siebie:
– Nie mogę uwierzyć, że to było takie proste. Doktor miał rację – jest zdezorientowana i sama wymyśliła ten straszny scenariusz. To nawet więcej, niż mogłam sobie wymarzyć.

Na jej twarzy maluje się triumfalny wyraz, a w oczach widać cień podstępnej satysfakcji.

***

Duygu, zdruzgotana odkryciem prawdy o zaginięciu Yasemin, udaje się na komisariat. W głównym pomieszczeniu nie znajduje Aliego, ale na jego biurku zauważa telefon. Właśnie przyszła na niego wiadomość od Semry. Zaintrygowana, policjantka odczytuje ją:

„Synu, proszę cię jako matka, nie mów Duygu, że to ja zgubiłam Yasemin. Wiem, że dałeś mi czas, ale okaż mi miłosierdzie. Zachowaj ten sekret na zawsze.”

Słowa te wstrząsają Duygu. Odkrywa, że Ali znał prawdę i ją przed nią ukrywał. To zdrada, która sprawia, że czuje się jeszcze bardziej zniszczona.

***

Tymczasem Yasemin odbiera telefon od swojego szefa.
– Co się z tobą dzieje, mała? – pyta Ertugrul, zaniepokojony. – Nie ma od ciebie żadnej wiadomości. Nie przychodzisz, nie dzwonisz.
– Masz rację, bracie – odpowiada dziewczyna z wyraźnym napięciem w głosie. – Mama jest chora, nie mogę jej zostawić.

– Mama? – jego głos staje się lodowaty. – Teraz ta kobieta stała się dla ciebie mamą? Wygląda na to, że bardzo się do siebie zbliżyłyście. Co dalej? Niebawem tę komisarz, która chciała cię zamknąć, zaczniesz nazywać siostrą? Ci ludzie, którzy zostawili cię na ulicy, są teraz twoją rodziną? Zapomniałaś o nas, o swojej prawdziwej rodzinie?

– Nie, bracie, to nie tak – protestuje Yasemin nerwowo. – Ona naprawdę jest poważnie chora. Próbowała skoczyć z klifu. Muszę być przy niej, żeby później nikt mnie nie obwiniał, jeśli coś się stanie.
– Rozumiem – odpowiada Ertugrul chłodno. – Kiedy zamierzasz wrócić?

– Na razie nie mogę. Czekam, aż mama… aż ta kobieta dojdzie do siebie.
– Zaczynają ci się mylić rodziny – rzuca z wyrzutem. – Człowiek ma tylko jedną rodzinę. Zdecyduj się: wybierasz tych, którzy zostawili cię na ulicy, czy tych, którzy cię karmili?

***

W tym czasie Zuhal siedzi na ławce, nerwowo oczekując na Seher. Zniecierpliwiona, sięga po telefon i pisze wiadomość:
„Kochana, wszystko w porządku? Martwię się o ciebie.”

Po chwili dostaje odpowiedź:
„Próbowałam uciec, ale przewróciłam się. Zwichnęłam nogę i jestem pod obserwacją. Chyba nie będę w stanie uciec przez jakiś czas.”

Zuhal zaciska zęby ze złości, a jej oczy rzucają iskry.
– Niech to szlag! Co za niezdara! – wybucha gniewnie, uderzając telefonem o kolano.

„Dziedzictwo” – Odcinek 504 – Streszczenie

Duygu wdaje się w sprzeczkę z funkcjonariuszami drogówki, co kończy się jej zatrzymaniem i osadzeniem w celi. Ali dowiaduje się o wszystkim od znajomego policjanta i natychmiast przyjeżdża na miejsce.

– Witaj, komisarzu – mówi Duygu, siedząc na ławce w celi. Nawet na niego nie patrzy. – Co się stało? Przyszedłeś mnie wyciągnąć? Oczywiście, przecież jesteś bohaterem, wykonujesz swój obowiązek.
– Dowiedziałaś się, prawda? – pyta Ali spokojnym głosem.

– Tak – odpowiada Duygu, a w jej głosie słychać ból. – Dowiedziałam się, że przez lata żyłam w kłamstwie. Że obwiniałam się bez powodu. Dowiedziałam się, że moja mama niesprawiedliwie zamieniła moje życie w piekło.

Duygu wybucha śmiechem pomieszanym z płaczem, a jej głos drży od emocji:

– Zaparkowałam w złym miejscu, Ali. Po raz pierwszy trafiłam za kratki za prawdziwe wykroczenie. Wiesz, co mnie w tym bawi? Czy zdajesz sobie sprawę, co znaczy przez siedem lat żyć w otwartym więzieniu za coś, czego się nie zrobiło? Ja wiem. Myślałam, że jestem wolna, ale nigdy nie byłam. Zawsze byłam na krawędzi, zawsze żyłam w cieniu. Nigdy nie byłam sobą. Zawsze odkładałam swoje życie na później. Dlaczego? Po to, żeby teraz skończyć w tym śmiesznym więzieniu.

– Duygu, proszę, uspokój się i mnie wysłuchaj – mówi Ali łagodnie, próbując do niej dotrzeć.
– Mówię ci, że całe moje życie było jednym wielkim kłamstwem! – wykrzykuje Duygu, a jej twarz wyraża głęboki żal. – Nie zależy mi już na niczym. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że wszystko było fałszem. Nie możesz wiedzieć, jak to jest. Nikt nie może tego zrozumieć.

– Duygu… – próbuje przerwać Ali.
– Nie chcę niczego słyszeć! – przerywa mu, pełna gniewu. – Nie potrzebuję twojego pocieszenia. Wiedziałeś o wszystkim i bezwstydnie to przede mną ukrywałeś. Knułeś za moimi plecami, tak samo jak moja matka, która ukradła mi życie. Odejdź! Nie chcę cię widzieć! Idź stąd!

Ali stoi w miejscu, nie rusza się, pokazując, że nie zamierza odejść.
– Masz rację we wszystkim, co mówisz – przyznaje spokojnie. – Ale ukryłem prawdę nie po to, by cię skrzywdzić, lecz by cię chronić. Uważałem, że najlepiej, jeśli dowiesz się od swojej mamy.

– Tak, powinnam była dowiedzieć się od niej! – wykrzykuje Duygu. – Ale kiedy? Czy nie oszukiwała mnie przez lata? Jak matka może coś takiego zrobić swojemu dziecku?
– Normalna matka by tego nie zrobiła – odpowiada Ali z powagą. – Ale matka, która nie może znieść bólu, która przeżyła ogromną traumę, mogła. Duygu, twoja mama jest chora.

– Chora? – w głosie Duygu pojawia się nutka zaskoczenia, a jej gniew zaczyna słabnąć.
– Nie oszukała cię celowo – tłumaczy Ali. – Ona sama dopiero niedawno poznała prawdę.
– Jak to możliwe? – pyta Duygu, a jej twarz łagodnieje. – Od kogo się dowiedziała?

– Od Yasemin – odpowiada Ali. – Prawda wyszła na jaw, kiedy rozmawiałem z twoją siostrą. To ona powiedziała twojej mamie. To właśnie było przyczyną ostatniego załamania cioci Semry. Kiedy uświadomiła sobie, co zrobiła, nie wytrzymała i znalazła się nad urwiskiem.

Duygu patrzy na niego z niedowierzaniem, próbując zrozumieć, jak bardzo złożona była cała sytuacja.

***

Małżonkowie wspólnie opiekują się chorym Yusufem. Seher, słysząc od domowników o dobroci Yamana, coraz częściej zastanawia się, jak to możliwe, że mężczyzna może być jednocześnie tak troskliwy i opiekuńczy, a jednocześnie zdolny do okrucieństwa. Przypomina sobie słowa doktora Aziza, który ostrzegał ją, że jej umysł może płatać figle, mieszając wyobraźnię z rzeczywistością. Teraz Seher zaczyna się zastanawiać, czy scena, którą widziała w swoich myślach – gdy Yaman próbował ją zabić – naprawdę wydarzyła się w przeszłości, czy była jedynie wytworem jej wyobraźni.

Tymczasem Yasemin udaje się do swojej dawnej dzielnicy, choć nie jest pewna, czy naprawdę chce wrócić do poprzedniego życia.

Kiedy i gdzie zostaną wyemitowane odcinki 503. i 504. serialu „Dziedzictwo”?

Odcinek 503. zadebiutuje na antenie TVP1 we wtorek, 4 marca, o godzinie 16:05. Odcinek 504. będzie emitowany w środę, 5 marca, o tej samej porze. Aby zobaczyć więcej streszczeń tego serialu, kliknij tutaj: Dziedzictwo streszczenia.

Podobne wpisy

  • Dziedzictwo odc. 975 i 976: Adalet dołącza do gry Sinana i Aynur!

    Aynur prosi Sinana o pomoc – Adalet myśli, że są parą. Oboje inscenizują kłótnię, by ją przekonać, że to nieprawda. Tymczasem matka Sinana zaprasza Aynur na wspólną kolację i stawia ją w niezręcznej sytuacji. Adalet przypadkiem słyszy rozmowę telefoniczną zakochanych i czuje się oszukana. Konfrontacja kończy się gniewem i rozczarowaniem. Tymczasem Cansel staje w obliczu szantażu położnej, która zna prawdę o przyczynie poronienia. Poyraz zdobywa wyniki badań i zaczyna łączyć fakty. Adalet zgadza się odegrać matkę Aynur podczas spotkania z rodziną Sinana. Gra wchodzi w nowy etap.

  • Dziedzictwo odc. 1024: Kivanc zrywa z Aynur!

    Sinan traci nadzieję i rozważa rezygnację z walki o Aynur, lecz Lerzan nalega, by wreszcie wyznał jej miłość. Tymczasem Cansel zleca Sibel sabotaż – ma podać Poyrazowi tabletkę tuż przed walką. Choć Sibel waha się, w końcu działa. Poyraz, mimo złego stanu, zwycięża. Po walce trafia w jej ręce – nieprzytomny, bez świadomości, co go spotkało. Sinan konfrontuje się z Kivančem i ostrzega go przed zranieniem Aynur. Kivanç zjawia się u niej… by się rozstać. Aynur z trudem tłumi emocje. Nana, szukając Poyraza, widzi go z Sibel – ich bliskość ją załamuje. Myśli, że została zdradzona.

  • Dziedzictwo odc. 906: Nana ukrywa się w pokoju Poyraza!

    Podczas pracy w warsztacie Nana doznaje drobnej kontuzji, a Poyraz natychmiast się nią zajmuje. W tym momencie do warsztatu wchodzi Sibel i zastaje ich w dwuznacznej sytuacji. Wstrząśnięta dziewczyna wycofuje się i szuka pocieszenia u Cennet i Cansel, które utwierdzają ją w przekonaniu, że Nana nie stanowi zagrożenia. Tymczasem Poyraz otrzymuje informację o podejrzanym zakupie dokonanym przez lekarza z więzienia. Wieczorem Nana i Yusuf planują kupić Poyrazowi prezent, ale najpierw muszą dowiedzieć się, jaki nosi rozmiar. Nana zakrada się do jego pokoju, lecz zostaje przyłapana. Ich konfrontację przerywa głos nadchodzącej Cennet, a Nana w panice znów kryje się za zasłoną.

  • Dziedzictwo odc. 957: Nana w kajdankach! Grozi jej deportacja!

    Nana zostaje zatrzymana przez inspektora ds. cudzoziemców – jej dokumenty straciły ważność, grozi jej deportacja i dwuletni zakaz wjazdu. Ferit próbuje interweniować, ale sytuacja wygląda beznadziejnie. W areszcie Nana załamuje się, błaga o pomoc – nie może opuścić Yusufa. Poyraz, nie wiedząc, co się stało, zaczyna się martwić jej nieobecnością. Gdy wreszcie odbiera dramatyczny telefon, rusza na pomoc. Nana sugeruje, że istnieje ryzykowny sposób, by uniknąć deportacji.

  • Dziedzictwo odc. 675: Nana i Yaman zostają uwięzieni w windzie!

    Yaman mylnie sądzi, że Nana przyjęła oświadczyny Luki. Zdruzgotany, oddala się bez słowa. Tymczasem Nana odrzuca wyznanie Luki, nazywając go bratem i przyjacielem. Luka, choć zawiedziony, prosi ją, by nie stracili łączącej ich więzi. Koray i Pelin zawiązują sojusz przeciwko Feritowi – chcą zniszczyć jego relację z Ayse. Pelin odgrywa przerażoną ofiarę i wciąga Ferita w pułapkę. Tymczasem Nana i Yaman utknęli razem w windzie – jej atak paniki ujawnia strach i głębsze emocje. Po awarii oboje wychodzą bezpiecznie, ale w ich relacji coś się zmienia. Yaman otrzymuje nowe informacje o przeszłości Luki, które mogą wpłynąć na jego ocenę sytuacji. W parku Ferit nieświadomie zbliża się do niebezpieczeństwa.

  • Dziedzictwo odc. 977: Nana oczyszcza imię! Cansel gra va banque!

    Poyraz dociera do przełomowego dowodu – wiadomości od Sibel, z której wynika, że Cansel poroniła przez środki odchudzające. Wstrząśnięty konfrontuje się z Şükran, położną. Wraz z Naną wychodzą z jej domu – dziewczyna jest przybita, nie potrafi pogodzić się z tym, co odkryła. Cansel podsłuchuje ich rozmowę i dowiaduje się, że prawda wyszła na jaw. W panice planuje upozorowaną próbę samobójczą, by wzbudzić współczucie. Jej plan niemal wymyka się spod kontroli. Trafia do szpitala. Tam, na oczach rodziny, wyznaje winę i przeprasza Nanę. Wszyscy są poruszeni – wygląda na to, że Cansel po raz kolejny uniknie odpowiedzialności.