Dziedzictwo odc. 844: Ayse odkrywa, że to Koray ją okradł!

Ayse wymierza w Koraya palec wskazujący.

„Dziedzictwo” Odc. 844 – streszczenie

Akcja odcinka rozpoczyna się w domu pani Safiye. W salonie siedzą Nana, Yaman, Acar i gospodyni.

— Mama, chcąc mnie chronić, ukrywała, że żyję — tłumaczy Acar. — Nie mogłem jej stąd zabrać, by nie wzbudzać podejrzeń. Bała się, że ci, którzy mnie oczerniają, przyjdą po mnie. Jeśli znów będę znany jako Tunca, istnieje ryzyko, że ponownie trafię do więzienia.

— Nie wiedziałam, że się przyjaźnicie — mówi Safiye, spoglądając na Yamana. — Bałam się, że znowu mi go odbierzecie. Mojego pięknego syna…

— Nie bój się, mamo — Acar ujmuje jej dłoń. — Yaman będzie moim partnerem. Tak jak twój syn, jest człowiekiem godnym zaufania. Rozumiem cię, Yamanie. Chciałeś mieć pewność. Uwierz, czasem sam nie mogę pojąć, przez co przechodzę.

— Znalazłam notatnik w twoim pokoju — odzywa się nagle Nana. — Wprowadził mnie w błąd.

Przez twarz Acara przemknął cień napięcia.

— Nie możesz sobie wyobrazić, co to znaczy stracić tożsamość i zaczynać wszystko od nowa. Te notatki pomagają mi pamiętać, kim jestem, i zachować słowa ojca Arifa. Najbardziej boję się utraty samego siebie.

— Przepraszam — mówi Nana. — Wiele przeszłam i trudno mi teraz ufać ludziom.

— Budowanie zaufania wymaga czasu — stwierdza Acar. — Chciałaś tylko chronić bliskich. Jeśli masz choć cień wątpliwości… — zwraca się do Yamana — jeśli potrzebujesz więcej czasu, możemy odłożyć nasze partnerstwo.

— Podpisy zostaną dziś złożone — postanawia Yaman bez chwili zawahania.

Safiye wstaje i kieruje się do kuchni.

— Pomogę mamie — oznajmia Acar i idzie za nią. W kuchni posyła jej uśmiech i chwali:

— Brawo, sułtanko Safiye. Jesteś utalentowana, zagrałaś doskonale.

***

Następuje retrospekcja. Acar wchodzi do swojego pokoju w rezydencji. Na podłodze dostrzega długopis, który był przypięty do jego sekretnego notatnika. Od razu domyśla się, że ktoś przeszukiwał jego rzeczy. Po chwili jego wzrok pada na pojedynczy długi, czarny włos leżący na łóżku.

— Najwyraźniej pani Nana jest zbyt ciekawska — mruczy, oglądając włos pod światło.

***

Kolejna scena retrospekcji. Acar wchodzi do domu Safiye.

— Tunca! Mój piękny synu! — seniorka rzuca się na jego szyję, tuląc go z całych sił. — Dzięki ci, Boże! Po latach znów jesteśmy razem!

Nagle odsuwa się, marszczy brwi i wpatruje się w niego podejrzliwie.

— Ty… ty nie jesteś Tunca — szepcze. — Nie pachniesz jak mój syn. Jesteś kłamcą! Mój syn zawsze nazywał mnie sułtanką Safiye!

— Nie krzycz — Acar ścisza głos, lecz jego ton jest twardy. — Wiesz, kim jestem? Człowiekiem, który uczynił twojego syna niewolnikiem.

Wyciąga telefon i pokazuje jej zdjęcie prawdziwego Tuncy – jego przykutej do ściany sylwetki.

— Spójrz na jego rękę — wskazuje. — Na pewno pamiętasz to znamię. Posłuchaj mnie uważnie. Jeśli nie będziesz robić tego, co ci każę, twój syn umrze.

***

Akcja wraca do teraźniejszości.

— Będziesz kontynuować tę grę — mówi Acar stanowczo. — Wiesz, co się stanie, jeśli popełnisz błąd.

***

Do Ayse podchodzi brat hakera, który pomógł Korayowi wykraść pieniądze z jej karty.

— Posłuchaj tego nagrania — mówi, wyciągając z kieszeni dyktafon. — Jeśli przekażesz je policji, twój przyszły mąż każe mnie zabić. To on ukradł pieniądze z twojej karty. Wiesz najlepiej, co powinnaś zrobić. Pójdę już.

Mężczyzna odchodzi, zostawiając Ayse w osłupieniu.

— Nie, to niemożliwe — szepcze do siebie. — Koray udzielił mi pożyczki, pomógł mi…

Z drżącymi dłońmi wkłada słuchawki do uszu i uruchamia nagranie.

— Depczą ci po piętach, Mukremin — w słuchawkach rozbrzmiewa głos Koraya. — Jak najszybciej spakuj swoje rzeczy i zniknij.

— Nie tylko mnie, ale i tobie — odpowiada haker. — To ty ukradłeś kartę kredytową swojej żonie i wypłaciłeś z niej 150 tysięcy. Więc nie zdradzaj swojego partnera.

— To nie jest gra — napomina go Koray. — Jeśli przez ciebie mnie namierzą, źle się to dla ciebie skończy.

— Uspokój się. Podjąłem wszelkie środki ostrożności. Jeśli mnie złapią, nie wymienię twojego imienia.

Nagranie się kończy.

— On to zrobił… — Ayse oddycha ciężko, a w jej oczach błyszczy gniew i niedowierzanie. — Koray!

***

Yaman podpisuje z Acarem umowę partnerstwa. Wkrótce jednak jego uwagę przyciąga niepokojący szczegół — charaktery pisma Acara i Trucizny wydają się identyczne. Jego myśli zaczynają krążyć wokół jednej możliwości.

— Czy to możliwe? Czy on może być Trucizną? — zastanawia się Yaman. — Czy zajął miejsce Tuncy? Może to wszystko było kłamstwem…

Wzywa swojego asystenta i poleca mu znaleźć najlepszego grafologa. Musi mieć pewność, że oba charaktery pisma należą do tej samej osoby.

***

Ayse konfrontuje się z Korayem. Bez słowa wymierza mu dwa siarczyste policzki.

— Jesteś największym łajdakiem, jakiego w życiu widziałam! — wykrzykuje. — W końcu zobaczyłam twoją prawdziwą twarz!

Uderza go pięścią w pierś, po czym wyciąga dyktafon i odtwarza nagranie jego rozmowy z hakerem.

— Najpierw ukradłeś moją kartę kredytową! — mówi, wskazując na niego oskarżycielsko palcem. — A potem, żebym czuła wobec ciebie wdzięczność, zaoferowałeś mi pożyczkę. Dałeś mi moje własne pieniądze! Myślałam, że człowiek ma jakieś granice, ale twoja niegodziwość mnie przerosła!

— To nieprawda! — próbuje się bronić Koray, choć wie, że jest na straconej pozycji. — Ktoś próbuje mnie wrobić!

— Nie rób ze mnie głupca! — wybucha Ayse, popychając go w stronę drzwi. — Wynoś się z mojego domu! Masz trzymać się z dala ode mnie i mojej rodziny!

— Dość! Nigdzie nie pójdę! — odpowiada ostro Koray, po czym brutalnie popycha ją na kanapę. — Musimy porozmawiać.

Wbija w nią intensywne, nieznoszące sprzeciwu spojrzenie.

— Zrobiłem wszystko, czego ode mnie chciałaś. Powinnaś dostrzec, kto naprawdę był przy tobie w trudnych chwilach. Ale ty mnie nie widziałaś. Nigdy mnie nie zauważałaś.

— Jesteś chory! — syczy Ayse z obrzydzeniem.

— Nie jestem chory! Kocham cię od samego początku! Kochałem cię nawet wtedy, gdy byłem twoim najlepszym przyjacielem! A ty poszłaś i poślubiłaś to zwierzę! Co mogłem zrobić? Zacisnąłem zęby i czekałem!

— Więc twierdzisz, że zrobiłeś to wszystko z miłości?! — wykrzykuje Ayse, nie mogąc uwierzyć w jego słowa. — Niech przeklęty będzie dzień, w którym poprosiłam cię o pomoc dla Dogi! Wynoś się!

— Zrobiłem to dla ciebie, Ayse! Dla ciebie i dla Dogi! Siedem lat temu wiedziałem, że Ferit cię nie zdradził, ale nie powiedziałem ci tego! Wiesz dlaczego? Bo prędzej czy później i tak by to zrobił! I co? Wyszło źle?! Miałaś spokojne życie, a ja stałem się ojcem dla Dogi! Byłem przy tobie zawsze! A teraz każesz mi odejść?!

— Ty… ty wszystko wiedziałeś… — szepcze wstrząśnięta Ayse. — Jak mogłeś mi nie powiedzieć?! Przez ciebie rozwiodłam się z ukochanym mężczyzną!

— Powinnaś zrozumieć, jak wielka była moja miłość do ciebie. Zrobiłem wszystko, żeby być z tobą. Żeby być ojcem Dogi.

— Wynoś się natychmiast z mojego domu! — krzyczy Ayse. — W przeciwnym razie dam szansę Feritowi!

— Tak? Dajmy mu więc razem tę szansę — mówi Koray z lodowatym spokojem. — Bo ja też mam mu coś do powiedzenia.

— Co ty mówisz?! — W głosie Ayse pojawia się nuta niepewności.

— Powiem mu, że przez lata ukrywałaś przed nim, że ma córkę. Że sfałszowałaś test DNA.

Ayse czuje, jak grunt usuwa jej się spod nóg. Z bezsilności opada na kanapę.

— Teraz podejmij decyzję — mówi Koray, kucając naprzeciwko niej. — Będziesz ze mną, człowiekiem, który popełnił przestępstwo z miłości do ciebie… czy stracisz córkę? Bo Ferit zabierze ci ją w tej samej chwili. A nie zapominaj — ty także popełniłaś przestępstwo. Jesteś policjantką, która sfałszowała test DNA. Masz czas do piątku.

Koray odchodzi, zostawiając Ayse wstrząśniętą i pogrążoną w szlochu. Dziewczyna czuje się jak w potrzasku.

— Jak mogłam popełnić taki błąd… — szepcze, cała roztrzęsiona. — Wpuściłam do naszego życia takiego potwora jak Koray. A Doga… Doga uważa go za ojca.

Jej telefon wibruje. Przychodzi SMS od Ferita:

„Dzisiaj był wyjątkowo piękny dzień. Dziękuję za wszystko.”

Ayse z trudem przełyka ślinę.

— Nie tylko na tym zdjęciu — mówi drżącym głosem. — Powinieneś być na wszystkich zdjęciach obok swojej córki, Fericie.

Spogląda na ekran telefonu i ściska go w dłoni.

— Odebrałam ci życie… i twoją rodzinę. Tak mi przykro…

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia był film Emanet 608. Bölüm dostępny na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tego odcinka, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy

  • Dziedzictwo odc. 1030: „Nie zrezygnuję z ciebie!” – determinacja Poyraza!

    Sinan otrzymuje pilny telefon ze szpitala – Ezgi miała załamanie nerwowe. Na miejscu słyszy od niej szokujące wyznanie: w wyniku upadku nie będzie mogła mieć dzieci. Choć jest roztrzęsiona, błaga go, by został przy niej. Sinan nie wie, że to część intrygi uknutej z jego matką. Po wypisie Ezgi trafia do jego domu, gdzie odgrywa kolejną scenę rozpaczy. Tymczasem Poyraz ratuje Sahina z opresji – Semih zlecił na niego napad, by przed Naną pokazać brutalną stronę jej męża. Gdy Nana chce odejść, Poyraz ją zatrzymuje i deklaruje walkę o ich związek. Cansel i Semih obserwują sytuację z boku, planując kolejne ruchy. Intryga Ezgi i Isil zatacza coraz szersze kręgi, a Sinan – nieświadomy manipulacji – postanawia zawalczyć o jej zdrowie.

  • Dziedzictwo odc. 569: Pierwszy dzień pracy Nany!

    Nana przybywa do rezydencji Kirimlich, by zająć się Yusufem – zamkniętym w sobie chłopcem, który niedawno stracił ciotkę. Jednak jej prawdziwa misja jest o wiele bardziej niebezpieczna – chce wymierzyć sprawiedliwość mężczyźnie, którego uważa za zabójcę swojego brata. Yaman Kirimli, potężny i bezwzględny, nie ufa nowej opiekunce, ustalając dla niej surowe zasady. Ale Nana nie zamierza się poddać. Już pierwszego dnia odkrywa w jego gabinecie broń i fotografuje ją, wysyłając dowód do swojego przyrodniego brata. Tymczasem Yaman zaczyna podejrzewać, że dziewczyna coś ukrywa – zleca swoim ludziom, by dokładnie ją prześwietlili. Kto wygra ten niebezpieczny pojedynek? Czy pragnienie zemsty okaże się silniejsze niż emocje, które zaczną rodzić się między nimi?

  • Dziedzictwo odc. 857: Tunca pomaga Yusufowi uciec!

    Yusuf odzyskuje wolność, ale jego koszmar jeszcze się nie skończył. Oszołomiony i zagubiony błąka się po ulicach, nieświadomy, że niebezpieczeństwo wciąż czai się w cieniu. Tymczasem Trucizna, mimo chwilowej porażki, nie zamierza odpuścić – zdeterminowany, by dokończyć swoje dzieło, wyrusza na polowanie. W tym samym czasie Ferit odkrywa szokujące nagranie, a Yaman i Nana nie tracą nadziei na odnalezienie chłopca. Jednak los ma własne plany… Gdy nad ranem ktoś podnosi nieprzytomnego Yusufa z leśnej ściółki, jedno jest pewne – walka o jego życie dopiero się zaczyna. Czy to wybawca… czy może wróg?

  • Dziedzictwo odc. 1026: Sinan zrywa z Ezgi!

    Nana śledzi Poyraza, podejrzewając go o zdradę. Widzi, jak Sibel rzuca mu się w ramiona, nieświadoma, że to część gry. Nana jednak nie zna kontekstu — i coś w niej pęka. Wstrząśnięta konfrontuje męża, a gdy ten przyznaje się do udziału w nielegalnych walkach w klatkach, wymierza mu policzek. Poyraz wyznaje, że zrobił to pod przymusem, by chronić rodzinę, i że współpracuje z policją. Tymczasem Sinan zrywa z Ezgi tuż przed romantyczną kolacją. Dziewczyna nie wytrzymuje emocji i z hukiem opuszcza dom. Poyraz, pełen gniewu, dopada Sedata, wymuszając nazwisko głównego wroga – Cevhera. Policja rozbija siatkę przestępczą, ale najbliżsi Poyraza są zdruzgotani. Nana odcina się od męża. Gdy ten staje pod jej drzwiami, słyszy tylko chłodny głos zza progu…

  • Dziedzictwo odc. 814 i 815: Yaman przykuwa Nanę do siebie!

    Nana przełamuje swoje lęki i podejmuje zaskakujące próby zbliżenia się do Yamana – od nocnych odwiedzin po odważne wyznania. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem, a jej opory zmuszają Yamana do podjęcia radykalnych działań. Tymczasem Ayse i Ferit w trakcie policyjnego zadania muszą zmierzyć się z nagłą awarią prądu, która prowadzi do nieoczekiwanie intymnych chwil.

  • Dziedzictwo odc. 575: Nedim utracił zaufanie Yamana!

    Nedim wraca do rezydencji po długiej nieobecności. W przedpokoju spotyka Nanę – ich krótka rozmowa pozostawia w nim silne wrażenie, ale nie ma czasu na dłuższą wymianę zdań. Jego celem jest Yaman, który przyjmuje go z chłodnym dystansem. Nedim czuje, że Yaman odsunął go od siebie i traktuje jak zdrajcę. Chce odzyskać zaufanie i przyjaźń, ale on nie daje mu żadnych złudzeń. Duygu otrzymuje decyzję o przeniesieniu do Ankary. Powrót na dawne stanowisko powinien być nowym początkiem, ale jej koledzy z komisariatu wciąż nie wybaczyli jej przeszłości. Idris wpada w panikę – szantażysta żąda miliona dolarów za milczenie. Jeśli nie dostanie pieniędzy, nagranie z zabójstwa Aziza trafi do Yamana i policji.