Dziedzictwo odc. 913: Ayse pokazuje Feritowi nagranie z Deryą!

Ayse i Ferit rozmawiają. Mężczyzna trzyma w rękach telefon. Na pierwszy planie widać rozmytą twarz Deryi, która sprawia wrażenie zaniepokojonej.

„Dziedzictwo” Odc. 913 – streszczenie

Ayse pokazuje Feritowi nagranie, na którym widać, jak Derya w furii rozbija lustro w łazience. Mężczyzna natychmiast konfrontuje ją z tym faktem.

— Zrobiłam to — przyznaje kobieta, spuszczając wzrok. Jej głos drży od emocji. — Kiedy straciłam mamę, przechodziłam przez to samo. Ten ból wrócił, jakby nigdy nie minął. Żałoba po śmierci przyjaciółki przytłoczyła mnie, a potem dopadł mnie strach, że stracę też Sinana. Przepraszam…

Jej oczy błyszczą od łez, a ramiona lekko drżą. Odchodzi powoli, nie oglądając się za siebie. Nawet Ayse, dotąd przekonana o jej złych intencjach, zaczyna się wahać.

— Albo jest świetną aktorką, albo mówi prawdę — rzuca policjantka, wciąż niepewna.

— Myślę, że była szczera — odpowiada komisarz po chwili namysłu, po czym bez słowa podąża za Deryą.

***

Stan Tekina gwałtownie się pogarsza. Świadomy zbliżającego się końca, pragnie po raz ostatni zobaczyć Poyraza i Nanę. Jednak gdy docierają na miejsce, jest już za późno.

Lekarz spogląda na nich ze współczuciem.

— Moje kondolencje. Odszedł chwilę temu.

Nana osuwa się na krzesło, zalewając się łzami.

— Odszedł całkowicie samotnie…

Poyraz kładzie dłoń na jej ramieniu, próbując dodać otuchy.

— Nie smuć się. Przynajmniej sprawiliśmy, że w ostatnich dniach nie czuł się zapomniany.

Odwraca się do lekarza.

— Czy miał jakąś rodzinę? Kto zajmie się pogrzebem?

— Przyjedzie jego daleki krewny. On dopilnuje pochówku. Pan Tekin zostawił dla was list — odpowiada lekarz, wręczając kopertę. — Jeszcze raz moje kondolencje.

Poyraz otwiera list i razem z Naną zaczynają czytać.

Moje dzieci, życie mija w mgnieniu oka. Jeśli nie wypełnisz go miłością, zmarnujesz je.

Ja miałem szczęście. Znalazłem moją żonę, moją drugą połówkę. Wcześniej nie rozumiałem, czym jest prawdziwe piękno. Dopiero gdy ją ujrzałem, pojąłem, co to znaczy. Jej uśmiech i spojrzenie stały się światłem mojego życia.

Kiedy pierwszy raz chwyciłem ją za rękę, zrozumiałem, że miłość to odwaga. To siła, by iść razem przez życie, ramię w ramię.

Miłość oznacza także tęsknotę – tę, którą czuje się nawet przed jej odnalezieniem. Bez niej byłem niekompletny. Gdy przyszła do mojego życia, wszystko nabrało sensu.

Uwielbiała jesienne róże. Od dziesięciu lat sadzę je na jej grobie. W tym roku nie miałem już sił, by tam pojechać.

Poznałem was niedawno, ale czy mogę was o coś poprosić? Czy moglibyście zanieść róże mojej żonie? Niech w tym roku kwiaty mojego serca znów zakwitną i pachną cudownie.

Pozdrówcie ją ode mnie. Powiedzcie, że już wkrótce się spotkamy.

Nana ociera łzy z policzków. Jej serce ściska się boleśnie. Ostatnia wola zmarłego to świętość.

— Musimy to zrobić — mówi cicho. — Jak daleko jest ten cmentarz?

— Podróż i powrót zajmą około czterech godzin — odpowiada Poyraz.

— A Yusuf?

— Powierzymy go mojemu bratu i Nazli.

Nana kiwa głową, decydując się bez wahania. Nie mogą zawieść Tekina. Jesienne róże muszą dotrzeć do jego ukochanej.

***

Derya nie zamierza odpuścić. Z pozorną niewinnością snuje kolejną intrygę przeciwko Ayse. Niczego nieświadoma policjantka rozmawia ze swoją siostrą w stołówce.

— Leyla rozegrała to perfekcyjnie. Zagrała emocjonalną kartą i Ferit jej uwierzył — mówi z irytacją. — Ale czuję to, Nese. Coś mi w niej nie pasuje. Instynkt kobiety i policjantki podpowiada mi, że jest w niej coś… niepokojącego.

Nese unosi brew, przyglądając się siostrze z zaciekawieniem.

— Może to twoje uczucia do Ferita każą ci tak myśleć?

— Nie. To coś więcej. Nie potrafię tego wyjaśnić, ale wiem, że nie można jej ufać.

— Więc co zamierzasz zrobić?

Ayse wzdycha ciężko, opuszczając wzrok.

— Nie wiem. Bez dowodów mam związane ręce. Nawet ciebie nie mogę przekonać…

Przez chwilę panuje cisza. Nese nachyla się nieco do przodu.

— Czekaj. Czy to znaczy, że Ferit zrobił krok w twoją stronę? Jest nadzieja?

Ayse unosi na nią smutne spojrzenie.

— Nie wiem… Wydawało mi się, że lód między nami zaczyna topnieć, ale znowu się oddaliliśmy. Wiem tylko jedno – muszę znaleźć dowody, które pokażą mu prawdziwą twarz Leyli. W przeciwnym razie to ja sama popchnę go prosto w jej ramiona…

***

Sinan wykorzystuje chwilę nieuwagi Hakana, obezwładnia go i uwalnia Aynur. Udaje im się uciec, ale wkrótce ponownie wpadają w ręce porywacza.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia był film Emanet 659. Bölüm dostępny na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tego odcinka, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy