Panna młoda odc. 40: Cihan odwraca się od matki! Wybiera Hancer!

Cihan odchodzi z Hancer, ściskając jej dłoń mocno. Za nimi, Mukadder zostaje wstrząśnięta, patrząc na ich oddalające się sylwetki.

„Panna młoda” Odc. 40 – streszczenie

Derya przychodzi do starego domu, lecz szybko orientuje się, że drzwi są zamknięte. Marszczy brwi, zaciska usta i bez wahania kieruje się do rezydencji. W salonie zastaje Mukadder, siedzącą sztywno na kanapie, z dłonią opartą na poręczy, jakby czekała na kolejny cios losu.

— Przyszłam bez zapowiedzi — odzywa się Derya z wymuszonym uśmiechem, po czym swobodnie siada naprzeciwko. — Ale w końcu jesteśmy rodziną, prawda?

Mukadder nawet na nią nie patrzy.

— Dlaczego przyszłaś? — pyta chłodno.

— Nasza dziewczyna zapomniała płaszcza — odpowiada Derya, wzruszając ramionami. — Chciałam jej go oddać, ale wygląda na to, że nie ma jej w domu. Poza tym… mogłaś mnie chociaż powitać, zamiast od razu przesłuchiwać.

Mukadder wreszcie kieruje na nią spojrzenie.

— Nie przeciągaj. Powiedz mi, po co przyszłaś.

Uśmiech Deryi znika.

— Rozmawiałyśmy o tym — mówi już ciszej, ale z naciskiem. — Chodzi o złoto z Trabzonu. Zrobiłam to, co obiecałam. Położyłam ich w tym samym łóżku. Dotrzymałam swojej części umowy. Teraz twoja kolej.

Mukadder gwałtownie wstaje.

— O czym ty w ogóle mówisz?! — oburza się. — Otrzymałaś posag wart milion dolarów, a teraz żądasz jeszcze złota z Trabzonu?! Co za chciwość! Tacy ludzie nigdy nie mają dość!

Derya również podnosi się z kanapy, nie cofając spojrzenia.

— Jak sama nazwa wskazuje, posag należy do panny młodej — odpowiada twardo. — Co ja mam z tym wspólnego? My dwie zawarłyśmy porozumienie, pani Mukadder. Chcę tylko tego, co mi obiecano.

— Dość! — Mukadder popycha ją w pierś. — Przykleiliście się do nas jak kleszcze! Nie dostaniesz ani grosza więcej! Wynoś się stąd!

— To nie jest w porządku — mówi Derya, prostując się. — Ja dotrzymałam słowa. Położyłam ich w jednym łóżku. Tak się nie umawiałyśmy. Jesteś wobec mnie niesprawiedliwa.

— Wciąż gadasz! — Mukadder popycha ją ponownie. — Banda rabusiów! Wynoś się natychmiast!

Derya wychodzi z rezydencji. Na dziedzińcu zatrzymuje się jednak, odwraca powoli w stronę domu i patrzy na fasadę z lodowatą determinacją.

— Oszukałaś mnie na złoto, pani Mukadder — mówi cicho do siebie. — Ale nie poznałaś jeszcze prawdziwej Deryi. Zobaczymy, kto na końcu okaże się zwycięzcą. Ty… czy ja.

Odchodzi pewnym krokiem, a w jej spojrzeniu rodzi się plan, który dopiero zaczyna nabierać kształtów.

***

Po wymianie zamków w starym domu Cihan wręcza Hancer jeden z kluczy. Przez krótką chwilę waży go w dłoni, jakby był czymś więcej niż tylko kawałkiem metalu — symbolem bezpieczeństwa, które miało tu panować. Wchodzą do środka.

Już od progu widać chaos.

Porozrzucane ubrania, wysunięte szuflady, zmięta pościel. Cisza w domu jest ciężka, nienaturalna. Cihan rozgląda się wokół z rosnącym niedowierzaniem.

— Co się tu stało? — pyta wstrząśnięty.

Hancer natychmiast schyla się i zaczyna zbierać rzeczy z podłogi, jakby chciała ukryć skalę zniszczeń.

— Nic… nic takiego — odpowiada zbyt szybko. — Zaraz wszystko posprzątam.

Cihan wchodzi do sypialni. Jego spojrzenie twardnieje.

— To robota mojej matki? — pyta cicho, ale w głosie słychać narastającą wściekłość.

— To nic strasznego — mówi Hancer łagodnie, nie wiedząc, że za demolowanie odpowiada Beyza. — Pewnie dała się ponieść emocjom. Proszę, nie rób z tego afery. Zaraz się tym zajmę.

Cihan jednak już jej nie słucha.

Odwraca się gwałtownie i rusza w stronę drzwi, jakby porażony prądem. Hancer dopada go tuż za progiem.

— Proszę cię — łapie go za rękaw. — Nie idź tam w takim stanie. Nie chcę, żeby wybuchł chaos.

Zatrzymuje się i odwraca powoli.

— Przed chwilą mówiłaś o prywatności — odpowiada niskim, napiętym głosem. — Ten dom i ten pokój są moją prywatnością. Każdy, kto wszedł tu bez pozwolenia, poniesie konsekwencje.

— Jesteś zły — mówi Hancer drżącym głosem. — Daj sobie chwilę. Proszę.

Cihan zaciska szczękę. Przez moment milczy, jakby walczył sam ze sobą. Przypomina sobie brutalne słowa, które jego matka rzuciła w firmie — oskarżenia, upokorzenie, łzy w oczach Hancer.

Bierze głęboki oddech.

— Masz rację — mówi chłodno. — Jestem spokojny.

Ale to kłamstwo.

Rusza w stronę rezydencji wolnym, zdecydowanym krokiem. Hancer nie próbuje już go zatrzymywać. Stoi w progu starego domu, ściskając klucz w dłoni, z sercem pełnym niepokoju.

Wie, że za chwilę wydarzy się coś, czego nie będzie dało się cofnąć.

***

Cihan wchodzi do salonu zdecydowanym krokiem. Zatrzymuje się naprzeciwko matki. Jego spojrzenie jest twarde, pozbawione zwykłej synowskiej łagodności.

— Musimy porozmawiać — mówi chłodno.

Przelotnie spogląda na Sinem i Beyzę, po czym dodaje tonem nieznoszącym sprzeciwu:

— Zostawcie nas samych.

Sinem bez słowa wychodzi z salonu. Beyza również rusza w stronę drzwi, lecz zatrzymuje się tuż za progiem. Przykleja się do ściany, wstrzymuje oddech i zaczyna podsłuchiwać.

— Cihanie, wszystko sobie wyjaśniliśmy w firmie — zaczyna Mukadder pojednawczo. — To było nieporozumienie. Zamknęłam ten temat.

— Czego szukałaś w starym domu, mamo? — przerywa jej bez ogródek.

Mukadder na moment zamiera.

— Poszłam sprawdzić, czy Hancer czegoś nie potrzebuje — odpowiada po chwili. — Żeby później nie powiedziała, że ją tam zamknęliśmy i o niej zapomnieliśmy. A kiedy zobaczyłam umowę…

— Jak ją niby zobaczyłaś? — wchodzi jej w słowo Cihan. — O czym ty mówisz? Dopiero stamtąd wracam. Jej rzeczy były porozrzucane po całym domu.

Mukadder robi krok w jego stronę i kładzie dłoń na jego ramieniu.

— Synu, posłuchaj mnie…

Zrzuca jej rękę.

— Co mi powiedziałaś? — pyta ostrym tonem. — Że jestem Develioglu. Że muszę udźwignąć ciężar naszego nazwiska. A sama co zrobiłaś? To było godne tego nazwiska?

Mukadder spuszcza wzrok. Nie wydaje Beyzy. Bierze winę na siebie. Wie, że jako matce syn w końcu jej wybaczy. Gdyby dowiedział się prawdy, nigdy więcej nie spojrzałby na Beyzę.

— Masz rację — mówi cicho. — Jesteśmy tylko ludźmi. Popełniłam błąd. Przepraszam cię, synu.

— Naprawdę żałujesz? — dopytuje Cihan, wpatrując się w nią uważnie.

— Widzisz przecież — odpowiada. — Chylę przed tobą głowę i proszę o wybaczenie.

Cihan milczy przez chwilę.

— Dobrze — mówi w końcu. — Skoro przyznajesz się do błędu, wybaczę ci. Ale pod jednym warunkiem.

Mukadder unosi głowę. Za drzwiami Beyza wstrzymuje oddech.

— Jakim? — pyta ostrożnie.

— Powtórzysz to samo, co przed chwilą powiedziałaś… przed swoją synową.

Na twarzy Mukadder pojawia się gniew. Zmarszczki pogłębiają się, a oczy błyszczą oburzeniem.

— Co?! — syczy. — Każesz mi przeprosić ją? Czy ty w ogóle słyszysz, co mówisz?

— Jeśli chcesz, żebym ci wybaczył — odpowiada spokojnie Cihan — zrobisz to.

— To twoje słowa czy jej?! — wybucha. — Ona chce mnie upokorzyć! Chce zemsty! Opamiętaj się, Cihanie! Zamierzasz zmusić mnie do przeprosin przed tą dziewczyną?!

— Hancer nie powiedziała ani słowa — odpowiada twardo. — To moja decyzja.

W tym momencie drzwi rezydencji otwierają się. Do salonu wchodzi Hancer. Zatrzymuje się obok męża, wyprostowana, blada, ale spokojna.

— Dalej, mamo — mówi Cihan. — Czekam. Powiedz jej, że żałujesz. Przeproś ją za to, co się dziś wydarzyło.

Mukadder odwraca wzrok. Zaciska usta tak mocno, jakby każde słowo miało ją kosztować życie.

— Przeprosisz moją żonę — powtarza Cihan niskim, władczym głosem.

Przez długą chwilę panuje cisza. W końcu Mukadder wybucha:

— Nigdy! Nawet jeśli cały świat się zawali — nigdy jej nie przeproszę!

— Zgrzeszyłaś wobec niej, mamo — odpowiada Cihan bez emocji. — I to bardzo. Nie mogę udawać, że nic się nie stało. Skoro nie masz nic do powiedzenia… my też nie mamy tu po co zostawać.

Ujmuje dłoń Hancer.

— Chodźmy.

Razem opuszczają rezydencję, zostawiając Mukadder w salonie — nieruchomą, dumną i po raz pierwszy naprawdę samotną.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Gelin. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Gelin 24.Bölüm i Gelin 25.Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy

  • Panna młoda odc. 27: Awaria prądu odsłania uczucia! Cihan i Hancer zbliżają się do siebie!

    Engin i Yasemin przyjeżdżają do starego domu, by odwiedzić Hancer, mimo sprzeciwu Mukadder, która oczekiwała gości w rezydencji. Cihan próbuje sprowadzić ich do głównego domu, lecz bezskutecznie. Hancer, pozbawiona zapasów, prosi Sinem o pomoc, czym wywołuje gniew Mukadder i Beyzy. W starym domu spotkanie przebiega w coraz swobodniejszej atmosferze, a wspomnienia z dzieciństwa Cihana i Engina zbliżają Hancer do męża. Beyza, zazdrosna o ich relację, prowokuje awarię prądu i upozorowany wypadek, jednak Yasemin szybko demaskuje jej grę. Z powodu braku prądu Cihan zostaje z Hancer w starym domu. W półmroku między małżonkami rodzi się napięcie i bliskość, którą przerywa nagły powrót światła — ale zmiany między nimi są już nieodwracalne.

  • Panna młoda odc. 38: Hancer i Cihan spędzają noc w jednym łóżku!

    Cemil i Derya oddają swoją sypialnię Cihanowi i Hancer, sami przenosząc się do salonu. Cemil cieszy się z „pełnej rodziny”, nieświadomy prawdziwych intencji żony. Derya, skupiona na zdjęciach złotych bransoletek, wysyła Mukadder dowód, że małżonkowie zostali sami w jednym pokoju. W nocy odkrywa, że Cihan śpi na podłodze, a Hancer sama w łóżku. By wymusić bliskość, celowo wychładza dom, otwierając okno. Chłód zmusza Cihana i Hancer do położenia się razem, choć oddziela ich mur z poduszek. Rano Mukadder jest przekonana, że noc przyniosła przełom. Tymczasem Beyza, po koszmarze o utracie miejsca w rodzinie, przyjeżdża z Nusretem do rezydencji, gdzie zaskakuje ich nienaturalnie łagodna postawa Mukadder.

  • Panna młoda odc. 1: Nowy serial turecki na antenie TVP2!

    Spokojny poranek w ubogim domu Hancer i jej rodziny szybko ustępuje miejsca kolejnym problemom. Dziewczyna opiekuje się małym Emirem i mimo skrajnej biedy stara się zapewnić mu namiastkę normalności. W sklepie spotyka się z odmową dalszego kredytu, a wracając do domu jest świadkiem kolejnego omdlenia swojego brata Cemila, który trafia do szpitala. Tam Hancer mierzy się z pretensjami i chłodem bratowej Deryi. Następnie poznajemy kulisy bezwzględnych planów Mukadder, która szuka idealnej kandydatki na matkę wnuka dla swojego syna Cihana. Dochodzi do rozwodu Cihana i Beyzy, za którym stoją rodzinne naciski i tajemnice. Tymczasem po powrocie ze szpitala rodzinę Hancer czeka kolejny cios: zostają wyrzuceni z domu za zaległy czynsz. Hancer otrzymuje kilka dni na spłatę długu, nie wiedząc, skąd wziąć pieniądze.

  • Panna młoda odc. 26: Hancer znajduje bratnią duszę!

    Hancer chce wreszcie wyznać bratu prawdę o swoim małżeństwie, gdy niespodziewanie w jego mieszkaniu pojawia się Cihan i zabiera ją z powrotem do rezydencji. W drodze stawia jasne warunki: jako jego żona ma zgłaszać każdy problem wyłącznie jemu. Po powrocie do starego domu Hancer spotyka się z otwartą wrogością Mukadder, która brutalnie wyrzuca ją przed dom i doprowadza do jej upadku ze schodów. W obronie Hancer staje Sinem, ujawniając, że to sam Cihan przywiózł ją z powrotem. Upokorzona i ranna Hancer znajduje wsparcie u Sinem, która oferuje jej pomoc i przyjaźń. Tymczasem Beyza i Mukadder obserwują rozwój wydarzeń z narastającą frustracją, zapowiadając kolejne konflikty w rodzinie.

  • Panna młoda odc. 48: Cihan przywraca Fadime i Aysu do rezydencji!

    Beyza, pobita przez Mukadder za kłamstwo o bransoletkach, oskarża Yoncę o zdradę – ta przyznaje, że oddała biżuterię Nusretowi i kpi, chwaląc się nowym naszyjnikiem oraz randką z nim. Mukadder wzywa Hancer i proponuje jej pieniądze za milczenie oraz usunięcie Fadime i Aysu z ich życia. Hancer odmawia i ujawnia sprawę Cihanowi. Wieczorem Cihan przyprowadza Fadime i Aysu do rezydencji jako gości, demaskując kłamstwo matki. Zmusza rodzinę do przyjęcia ich z powrotem, spłaca dług Aysu i zapowiada jej powrót do szkoły, biorąc za nią odpowiedzialność.

  • Panna młoda odc. 46: Engin nie ma wątpliwości: Cihan się zakochał!

    Cihan, po rozmowie z Yasemin, rezygnuje z in vitro, by nie wywierać presji na Hancer, i planuje wspólny wyjazd do Hereke. Hancer podsłuchuje fragment rozmowy i uznaje, że wciąż jest dla niego jedynie sposobem na dziecko, dlatego w ostatniej chwili odmawia podróży. Cihan czuje się odrzucony i również rezygnuje z wyjazdu. W rezydencji Beyza doprowadza do wyrzucenia Fadime i Aysu, mimo braku dowodów kradzieży. Hancer przygarnia je do starego domu i zapowiada, że Cihan wszystko wyjaśni. Tymczasem Engin sugeruje Cihanowi, że zaczyna kochać Hancer, a Derya niemal zostaje przyłapana przez Cemila na ukrywaniu pieniędzy w donicy.