Dziedzictwo odc. 902: Ferit spędza noc w domu Leyli!

Derya robi selfie ze śpiącym Feritem.

„Dziedzictwo” Odc. 902 – streszczenie

Aynur odbiera telefon od asystenta Sinana, który z niepokojem informuje ją, że od dłuższego czasu nie może skontaktować się z prokuratorem. Kobieta natychmiast wyczuwa, że coś jest nie tak. Sinan to człowiek oddany pracy, a ignorowanie służbowych połączeń jest do niego niepodobne. Serce zaczyna bić jej szybciej. Bez wahania chwyta płaszcz i rusza do jego domu. Gdy wchodzi do środka, znajduje mężczyznę nieprzytomnego na podłodze w kuchni i natychmiast wzywa pomoc.

***

Podczas kolacji w domu Poyraza Nana podnosi wzrok i zabiera głos:

– Yusuf i ja znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji. Otworzyliście nam drzwi swojego domu, a my tylko przysporzyliśmy wam kłopotów. Przepraszam za wszelkie niedogodności. Ale skoro mamy tu zostać, nie będziemy dla was ciężarem. Będę pracować i pomagać w domu.

Poyraz uśmiecha się pokrzepiająco.

– Nie martw się o pracę – mówi. – Roześlemy wieści po dzielnicy, szybko coś znajdziemy.

W oczach Cansel pojawia się błysk. Opiera łokcie na stole i pochyla się lekko do przodu, uśmiechając się z tajemniczą satysfakcją.

– A po co ma szukać pracy? Ja potrzebuję praktykantki w salonie, może pracować u mnie. Zamiast płacić komuś obcemu, zapłacę jej.

Poyraz przez chwilę uważnie przygląda się bratowej, jakby próbował odgadnąć jej zamiary. W końcu przenosi wzrok na Nanę.

– Co o tym myślisz? Mogłabyś pracować jako praktykantka u fryzjerki?

Nana prostuje plecy, a w jej oczach widać cień niezdecydowania. Jednak po chwili kiwa głową.

– Dam z siebie wszystko – zapewnia, choć w jej głosie pobrzmiewa nuta rezygnacji.

– Cudownie! – Cansel klaszcze w dłonie, niemal zbyt entuzjastycznie. – Zaczynasz jutro.

Jasne jest, że coś knuje.

***

Nazajutrz Sinan otwiera oczy i przez chwilę nie rozumie, gdzie się znajduje. Czuje się słaby, a jego myśli są zamglone. Kiedy odwraca głowę, dostrzega obok siebie Aynur, siedzącą na krześle.

— Co ty tutaj robisz? — pyta, marszcząc brwi. — Czy nie kazałem ci wracać do domu?

Aynur unosi brew, ale jej spojrzenie pozostaje ciepłe.

— Twój asystent do mnie zadzwonił. Nie mógł się z tobą skontaktować i martwił się. Poszłam to sprawdzić… — zawiesza głos. — Kiedy przyszłam, leżałeś nieprzytomny. Byłeś rozpalony, wyglądałeś strasznie. Wezwałam lekarza. Dał ci zastrzyk i powiedział, że musisz odpoczywać.

Sięga po termometr i delikatnie wsuwa go Sinanowi do ust.

— Dzięki Bogu, gorączka spadła — mówi z ulgą. — Ale nie próbuj się mnie pozbyć. Zostanę tutaj. Posprzątam, podam ci lekarstwa i ugotuję coś ciepłego.

Sinan wzdycha i przeciera twarz dłonią.

— Nie trzeba — odpowiada z wysiłkiem. — Powiedz mi tylko, ile kosztował lekarz i leki. Zapłacę ci. Poza tym… ciężko pracowałaś, możesz już iść.

Aynur spogląda na niego z determinacją.

— Nie pójdę — mówi stanowczo. — Wczoraj, gdy majaczyłeś, powiedziałeś, że ludzie zawsze odchodzą. Ja nie jestem taka. Nie odejdę, nawet jeśli będziesz mnie do tego zmuszał.

Podnosi się z miejsca i kieruje do kuchni.

— A teraz bądź grzeczny i czekaj. Przyniosę ci zupę.

***

Nana pojawia się w salonie fryzjerskim. Już po pierwszej godzinie pracy domyśla się, że Cansel nie zamierza ułatwiać jej życia. Wręcz przeciwnie – robi wszystko, by ją upokorzyć. Obraźliwe uwagi, złośliwe spojrzenia, najgorsze zadania. Nana jednak nie daje się złamać. Milcząco wykonuje każde polecenie, choć z każdą chwilą czuje, jak narasta w niej złość.

W końcu Cansel przeciągle wzdycha, siada w fotelu i bezceremonialnie zdejmuje buty.

– Przez te wszystkie wydarzenia kompletnie zaniedbałam siebie – mówi, oglądając swoje stopy z udawaną odrazą. – Moje nogi zamieniły się w kopyta. Czas, żebyś się nimi zajęła.

Nana spogląda na nią z chłodnym spokojem. W jej oczach nie ma ani cienia strachu.

– Wiem, co próbujesz zrobić – oświadcza cicho, ale pewnie. – Ale to na mnie nie zadziała. Przeszłam przez zbyt wiele, by cokolwiek mogło mnie złamać. Przetrwałam gorsze rzeczy, żeby utrzymać Yusufa przy życiu. Twoje gierki to dla mnie nic.

Sięga po czajnik z gorącą wodą i podnosi go powoli.

– Sprawdź, czy temperatura ci odpowiada – mówi spokojnie, jakby oferowała najlepszy zabieg spa.

Cansel raptownie cofa nogi, a na jej twarzy pojawia się cień paniki.

– Wystarczy – rzuca sztywno. – Nie mam już ochoty na ten zabieg.

Nana z lekkim uśmiechem odstawia czajnik. Bitwa dopiero się zaczyna.

***

Ferit spędził noc na kanapie w domu Leyli. Jego oddech jest spokojny, równy, a twarz pogrążona w błogim śnie. Derya klęczy obok niego, wpatrując się w jego rysy z mieszaniną fascynacji i tęsknoty.

– Tej nocy spaliśmy osobno – szepcze, muskając wzrokiem jego twarz. – Ale nadejdzie dzień, kiedy będziemy spać razem.

Sięga po telefon i z czułością robi mu kilka zdjęć, a potem jedno wspólne selfie. Odkłada urządzenie na stolik i znów zanurza się w obserwacji. Jej oczy błyszczą od nieukrywanego zachwytu.

W końcu podnosi się powoli.

– Nie pozwolę ci tak od razu odejść. Najpierw zjemy razem śniadanie.

Udaje się do kuchni. Po chwili wraca z tacą pełną jedzenia i delikatnie potrząsa Feritem za ramię.

Mężczyzna mruga, budząc się z wyraźnym zdezorientowaniem.

– Zasnąłeś, kiedy rozmawialiśmy – wyjaśnia Derya miękkim głosem. – Nie chciałam cię budzić. Przygotowałam ci śniadanie.

Ferit spogląda na tacę, ale nawet nie sięga po jedzenie. Zamiast tego wyciąga telefon i sprawdza godzinę.

– Nie słyszałem alarmu… – mruczy, po czym nagle się podrywa. – Muszę już iść. Domownicy będą się niepokoić. Mam nadzieję, że czujesz się lepiej. Muszę zobaczyć się z córką.

Derya kładzie dłoń na jego ramieniu, próbując go zatrzymać.

– Zjedz chociaż trochę – prosi łagodnie. – Byłeś ze mną całą noc. Jeśli wyjdziesz głodny, będzie mi wstyd.

Ferit patrzy na nią przez chwilę, jakby rozważał jej słowa, ale w końcu wzdycha i sięga po kurtkę.

– Przepraszam, innym razem. Ayse też się martwi. Ale ty musisz jeść, nabierać sił. Do zobaczenia, Derya.

Nie czeka na odpowiedź. Wychodzi.

***

Ferit jedzie prosto do domu Ayse. Kobieta stoi na podwórku, czekając na niego z surowym wyrazem twarzy.

Nie mówi nawet „dzień dobry”.

– Daj mi klucz – rzuca chłodno. – Nie wejdziesz tu więcej sam.

Ferit zatrzymuje się tuż przed nią, zaskoczony.

– Co to ma znaczyć? Co znowu się dzieje?

– Nie pozwolę ci używać tego domu jak hotelu – jej głos jest lodowaty, pełen powściąganej złości. – W swoim domu możesz być nieodpowiedzialny i kłamać, ale tutaj nie będziesz tego robił. Oddaj klucz!

Ferit marszczy brwi.

– Poczekaj chwilę – mówi spokojnie. – Najpierw powiedz mi, kogo niby okłamałem.

Ayse wbija w niego gniewne spojrzenie.

– Mnie i swoją córkę! – syczy. – Powiedziałeś, że pracujesz, ale to było kłamstwo! Świetnie się bawiłeś z Leylą! Ukrywasz przede mną, że jesteście razem!

Ferit krzyżuje ramiona na piersi.

– Nie bądź śmieszna. Skąd to wzięłaś? Kto ci to powiedział?

– Nikt nie musiał mi nic mówić! – wybucha Ayse. – Sama to zobaczyłam! Przyszłam dostarczyć ci akta. Siedzieliście na podwórku, byliście bardzo blisko. A kiedy do ciebie zadzwoniłam, okłamałeś mnie! Wczoraj… – zaciska pięści. – Spędziłeś u niej noc, prawda?

Ferit nie spuszcza z niej wzroku.

– Tak, byłem u Leyli – przyznaje spokojnie. – Straciła swoją ukochaną przyjaciółkę. Była w fatalnym stanie. Nie chciałem zostawiać jej samej.

Ayse zamiera. Znika z niej cała ta ostrość i chłód, jakby ktoś jednym ruchem zgasił jej złość. Na jej twarzy maluje się coś, co można by pomylić z zakłopotaniem.

Ferit robi krok do przodu, skracając dystans między nimi.

– A teraz ja zadam ci pytanie – jego głos jest spokojny, ale nieustępliwy. – Powiedzmy, że rzeczywiście jestem w związku z Leylą i ci o tym nie powiedziałem. Co cię to obchodzi?

Ayse otwiera usta, ale nie wydobywa się z nich żaden dźwięk.

– Gdybym nie wiedział, że mnie nienawidzisz – kontynuuje Ferit – pomyślałbym, że jesteś o mnie zazdrosna.

Milczenie między nimi staje się gęste, napięcie niemal namacalne.

– Jesteś zazdrosna, prawda? – pyta cicho. – To znaczy, że nadal mnie kochasz.

Patrzy jej prosto w oczy, czekając na odpowiedź.

Powyższy tekst stanowi autorskie streszczenie i interpretację wydarzeń z serialu Emanet. Inspiracją do jego stworzenia były filmy Emanet 650. Bölüm i Emanet 651. Bölüm dostępne na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. W artykule zamieszczono również zrzuty ekranu pochodzące z tych odcinków, które zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i ilustracyjnych. Wszystkie prawa do postaci, fabuły i materiału źródłowego należą do ich prawowitych właścicieli.

Podobne wpisy