Dziedzictwo odcinek 315 i 316: Duygu chce odejść z policji! Seher mówi Yamanowi, że od teraz są tylko ciocią i stryjkiem Yusufa!

Odcinek 315 – streszczenie: Po zebraniu w salonie Seher rozmawia na osobności z mężem. „Jesteśmy bardzo zranieni” – stwierdza dziewczyna. – „Ikbal zdołała nas skrzywdzić nawet z grobu, w którym leży. Ale dzięki tobie prawda wyszła na jaw. Gdyby to się nie stało, mogłabym winić cię do końca życia. Nienawidziłabym cię, a wszystko rozpadłoby się jeszcze bardziej. Ale… uświadomiłam sobie, że po nas nic już nie zostało. Przeżyliśmy takie rzeczy, jest między nami taka przepaść, że ani ty, ani ja nie jesteśmy już sobą. Po tej rozmowie nasze drogi rozejdą się na zawsze. Właściwie rozeszły się już dawno temu”.

„Rozstaliśmy się, kiedy przestałeś w nas wierzyć” – kontynuuje Seher. – „Kiedy wrzuciłeś mnie do tej ciemnej studni. Znalazłam się w mroku, nie mogłam znaleźć drogi. Byłam smutna, przestraszona, zła. Kiedy próbowałam się wydostać, wepchnąłeś mnie jeszcze głębiej. Kochać kogoś oznacza ufać mu bez względu na warunki. Kiedy człowiek kogoś kocha, buduje najpotężniejszą fortecę na świecie. Stara się nigdy nie upaść. Wszystko się zawaliło, a my utknęliśmy pod gruzami. Dlatego już nas nie ma”.

„Nie rób tego” – prosi poruszony Yaman. „Już za późno. Gdyby nie Yusuf, nie czekałabym ani minuty, od razu bym się rozwiodła. Ale teraz najważniejsze jest jego szczęście i spokój. Od teraz jesteś tylko stryjkiem Yusufa, a ja jego ciocią. Nic innego nie jest możliwe”. Seher chce odejść, ale mąż zatrzymuje ją i mówi: „Wierzyłem nawet wtedy, gdy nie było już nadziei, że uda nam się to pokonać”. „Ale mi nie ufałeś. Tak jak zrobiłeś to już wcześniej. Zaufanie jest najważniejsza rzeczą w związku. Bez niego nie można niczego zbudować. W naszym związku właśnie tego brakuje najbardziej. Czy tego chcemy, czy nie… to koniec”.

Seher oddaje mężowi obrączkę i odchodzi. Semra przychodzi na komisariat wraz ze swoją opiekunką. Duygu prawie wyjawią przed mamą, że Yasemin nie żyje. Akcja przeskakuje do następnego dnia. Duygu siedzi przy stoliku przed swoim domem. Ali wchodzi na podwórko i siada obok niej. „Chociaż jesteś pewna, że twoja siostra nie żyje, ja nie będę, dopóki nie zobaczę wyników badania DNA” – oznajmia komisarz. „Jeśli to nie Yasemin zginęła, skąd ten człowiek znał piosenkę, której jej nauczyłam? Kto wie, jak bardzo się bała, zanim umarła. Mogła ją śpiewać, mając związane ręce i nogi”.

„Ten człowiek nie był świadomy tego, co mówi” – przekonuje Ali. – „Mógł mieć halucynacje spowodowane narkotykami. Może Yasemin nauczyła kogoś innego tej piosenki”. „Dlaczego dajesz mi nadzieję?” – pyta Duygu ze złością. – „Dlaczego to robisz? Muszę jak najszybciej dojść do siebie i powiedzieć mamie prawdę!” – Podnosi się gwałtownie i odchodzi. „Spieszy się, żeby mieć to za sobą” – mówi do siebie komisarz, który nadal wierzy, że siostra Duygu żyje. Yusuf jest podekscytowany, ponieważ jutro zaczyna szkołę. Przypomina cioci i stryjkowi, że obiecali mu, że zaprowadzą go do szkoły jako jego rodzice.

Odcinek 316 – streszczenie: Pracownica opieki społecznej przychodzi do rezydencji, by sprawdzić jak Yusuf radzi sobie przed rozpoczęciem roku szkolnego. Yaman oddaje Seher jej obrączkę, by nie wzbudzili podejrzeń urzędniczki. Zuhal jest na siebie wściekła. Uważa, że popełniła największy błąd, oddając Yamanowi nagranie, na którym jej siostra przyznaje się do swoich grzechów. Gdyby tego nie zrobiła, mężczyzna nie odkryłby prawdy, a jego małżeństwo nadal byłoby w rozsypce.

„To przeze mnie się pogodzili! Jestem głupcem!” – krzyczy Zuhal, uderzając się w czoło. „Skąd mogłaś wiedzieć? Kiedy mu to dawałaś, nie wiedziałaś, jak wyglądały ich relacje” – stwierdza Cicek. „Teraz muszę zacząć od zera. Zostałam przykuta do łóżka i co dostałam w zamian? Nic! Jedno wielkie nic!”. „Dlatego się nie poddasz. Odbierzesz zadośćuczynienie za swój stan. Weź się w garść. Co się stało z kobietą, która była liderką celi? Tak jak poradziłaś sobie w tamtym miejscu, tak samo podniesiesz się z tego łóżka. Zapomniałaś o przysiędze, którą złożyłaś na grobie siostry?”.

Następuje retrospekcja. Akcja cofa się do momentu, gdy Zuhal była w pełni sprawna. Widzimy ją płaczącą nad grobem siostry. Podchodzi do niej Cicek, obejmuje ją i mówi: „Opiekowałaś się nami, gdy Ayse była w więzieniu. Spłaciłaś wszystkie nasze długi i wyciągnęłaś naszego siostrzeńca z więzienia. Stracilibyśmy dom, ale w ostatniej chwili przyszłaś nam z pomocą. Nigdy ci tego nie zapomnę”. „Zawsze dotrzymuję danego słowa” – oświadcza siostra Ikbal. – „Powiedziałam, że to zrobię i zrobiłam”.

„Moja siostra powiedziała mi o twojej sytuacji” – oznajmia Cicek. – „Właśnie wyszłaś z więzienia i nie masz dachu nad głową. Możesz zostać ze mną tak długo, jak chcesz. Jesteśmy teraz siostrami. Jestem gotowa zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby ci się odwdzięczyć”. „Naprawdę chcesz mi pomóc? Zrobiłam tak wiele dla Yamana, ale on tego nie zauważał. Aby dostać się do niego, muszę pokonać swoją największą rywalkę, moją jedyną przeszkodę. Seher. Nie mogę tego zrobić sama, dlatego potrzebuję twojej pomocy”. „Powiedz mi tylko, co mam zrobić”.

Akcja wraca do teraźniejszości. Duygu postanawia zrezygnować z pracy w policji, skoro już wie, że jej siostra nie żyje. Ali stara się odwieść ją od tego pomysłu. Gdy urzędniczka opuszcza rezydencję, Seher natychmiast zdejmuje z palca obrączkę i zwraca ją mężowi. Yaman nie może znieść sytuacji, jaka obecnie jest między nimi. „Nic się nie zmieni, nawet jeśli zbudujesz nie jedną a tysiąc ścian” – oświadcza. – „Nawet jeśli tysiąc razy powiesz, że to koniec, i tyle samo razy ściągniesz ten pierścionek z palca”.

„Kiedy wręczyłem ci ten pierścionek, zapytałem, czy pójdziemy tą samą drogą” – kontynuuje mężczyzna. – „Nie jesteśmy już dwójką podróżników, którzy idą tą samą drogą. My sami staliśmy się tą drogą. Jeśli cię skrzywdzę, ja także odczuję ból. Jeśli cię opuszczę, zrezygnuję z samego siebie. Nie możemy oddzielać się tymi słowami i separacją, ponieważ nie mogę tego znieść. Nigdy z ciebie nie zrezygnuję”. „Teraz mówisz, żebyśmy się nie rozdzielali, ale to nie ja pierwsza zrezygnowałam, tylko ty”. „Nigdy z ciebie nie zrezygnowałem. Mógłbym spędzić z tobą życie, nawet gdybyś mnie nienawidziła”. „Wrzuciłeś mnie w otchłań bez dna, wiedząc, że będę cierpieć. Stałeś przy niej, żebym się z niej nie wydostała”.

„Co by było, gdyby prawda nie wyszła na jaw?” – pyta Seher. – „Nadal trwałbyś w kłamstwie? Czy to nie jest rezygnacja? To ty straciłeś wiarę w to, że razem pokonamy wszystko. Właśnie na tym polega rezygnacja”. „Wiesz, kiedy będzie koniec? Kiedy nie zobaczę blasku w twoich oczach, gdy na mnie patrzysz. Dlatego to nie koniec. Wiem, że twoje rany nie uleczą się łatwo. Będę wytrwale czekał, tak jak czekałem, gdy nie było już nadziei. Nie zrezygnowałem ani z ciebie, ani z nas. Ty też to zrozum”. Yaman odchodzi. „Jest już za późno” – mówi do siebie Seher ze łzami w oczach. – „Nieważne, co zrobisz, jest już za późno…”.

Opisywane odcinki są dostępne na YouTube. Oglądaj od 58:02 wideo „Emanet 227. Bölüm” do 12:17 wideo „Emanet 229. Bölüm”. Wszystkie streszczenia opublikowane na tej stronie są moją własnością intelektualną. Zabrania się ich kopiowania, publikowania na innych stronach internetowych, kanałach YouTube, oraz wykorzystywania w jakikolwiek inny sposób bez mojej wyraźnej zgody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *