Nadzieja i miłość odcinek 57 i 58: Śmierć Emel! [Streszczenie + Zdjęcia]

57 (wtorek 21 listopada): Ambulans zabiera Emel z miejsca wypadku. Ozen z płaczem obserwuje całą sytuację. Roztrzęsiony Ruzgiar dzwoni do brata. Prosi go o pomoc. W karetce Emel odzyskuje przytomność. Prosi syna, by ten zajął się Melis i ich wspólnym dzieckiem. Hakan zauważa ślady krwi na masce samochodu. Ruzgiar przyznaje się do tego, co zaszło. Brat obiecuje zająć się sprawą i zatrzeć wszystkie ślady. Udaje się zatem do szpitala, gdzie dochodzi do kolejnej sprzeczki między nim a Ozanem. Mete zaprasza Asude na kolację. Po ciężkiej nocy doktor nie ma optymistycznych wieści dla Ozana i Ragipa… Umut dostaje w prezencie od Hakana nowy samochód. Czuwający pod salą matki Ozan usiłuje dowiedzieć się od ojca szczegółów na temat wypadku. Ragip jednak ucina temat, nie przyznaje się do romansu z Ozen. Do Yeldy dzwoni agent z klubu nocnego i przedstawia jej ofertę pracy. Razem z siostrą udają się na miejsce. Hakan jedzie do biura Asudę. Chce przechwycić od niej kontrakt aktorski Umut.

58 (środa 22 listopada): Yelda zostaje zatrudniona w klubie nocnym. Selda nie jest jednak zadowolona z jej wyboru. Asude za wszelką cenę pragnie namówić Umut do dalszej współpracy. Umut jednak jest zdecydowana działać z Hakanem. Lekarz przekazuje Ragipowi i Ozanowi przykrą wiadomość – Emel zmarła. Kiedy Umut z Hakanem wychodzą z restauracji, zostają zaczepieni przez grupę paparazzi. Mężczyzna informuje dziennikarzy o planach ślubnych z Umut. Mete i Asude idą razem na kolację. Yelda późnym wieczorem wykrada się z domu, by śpiewać w klubie Cihana. Mężczyzna chwali jej umiejętności i wręcza pierwszą gratyfikację. Melis wspiera Ozana po stracie matki. Selda informuje ojca o nowym zajęciu Yeldy. Kiedy Ruzgiar dowiaduje się o śmierci Emel, postanawia przyznać się do wszystkiego na policji. Brat jednak powstrzymuje go przed tym. Przypadkowym świadkiem ich rozmowy staje się Umut…

Obowiązuje całkowity zakaz kopiowania streszczeń na inne strony! Za łamanie praw autorskich grozi odpowiedzialność karna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *